Ze 132 do 4 522 wejść miesięcznie z Google.
Sklep miał produkty i działającą stronę, ale praktycznie nie docierał do klientów z wyszukiwarki. Po uporządkowaniu technicznych podstaw, rozwoju kategorii i wdrożeniu planu treści ruch organiczny wzrósł o 3 325%, a przychód z SEO o 830%.
Wynik w jednym zdaniu
02Mały sklep zwiększył ruch z Google ze 132 do 4 522 wejść miesięcznie, a przychód z SEO wzrósł do 8 963 zł.
↗wejścia miesięcznie
wejścia miesięcznie
z bezpłatnych wyników
z kanału organicznego
Porównanie punktu startowego projektu z wynikiem osiągniętym po wdrożeniu strategii SEO.
Wyniki przed i po
Z marginalnego kanału do realnego źródła ruchu i sprzedaży.
Wzrost objął trzy kluczowe obszary: widoczność sklepu, liczbę użytkowników trafiających z Google oraz przychód generowany przez kanał organiczny.
Ruch organiczny wzrósł ze 132 do 4 522 wejść miesięcznie.
Sklep zaczął docierać z Google do znacznie większej liczby potencjalnych klientów.
Ruch organiczny
Przychód z SEO
Frazy w TOP10
SEO zaczęło mieć znaczenie dla całego sklepu.
Sklep przestał być zależny wyłącznie od osób, które znały już markę lub trafiały z innych kanałów.
Ruch nie opierał się na jednej frazie. Coraz więcej kategorii i podstron zaczęło pozyskiwać użytkowników z Google.
Wzrost widoczności miał wartość biznesową, ponieważ prowadził do zamówień i zwiększał sprzedaż z kanału organicznego.
Najważniejszym wynikiem nie było samo 4 522 wejścia, lecz ponad dziewięciokrotnie większy przychód z SEO.
Projekt pokazał, że nawet niewielki sklep może zbudować wartościowy kanał organiczny, jeżeli rozwój widoczności koncentruje się na kategoriach, produktach i zapytaniach mających znaczenie sprzedażowe.
Firma i punkt startowy
Sklep działał, ale dla użytkowników Google był praktycznie niewidoczny.
Produkty były dostępne, strona działała i można było złożyć zamówienie. Problem polegał na tym, że zbyt mało klientów trafiało do sklepu z bezpłatnych wyników wyszukiwania.
Dobra oferta nie generowała sprzedaży, ponieważ klienci nie mogli jej znaleźć.
Właściciel małego sklepu internetowego zgłosił się z problemem marginalnego ruchu z Google. Strona funkcjonowała, ale kanał organiczny praktycznie nie uczestniczył w pozyskiwaniu klientów.
Miesięcznie sklep generował tylko 132 wejścia z wyszukiwarki i około 963 zł przychodu z SEO. Taki poziom ruchu nie pozwalał traktować Google jako realnego kanału sprzedaży.
Widoczność również była bardzo ograniczona. Jedynie 20 fraz znajdowało się w TOP10, przez co sklep rzadko pojawiał się na zapytania wpisywane przez osoby szukające produktów.
Problemem był brak widoczności na zapytania, które mogły sprowadzać do sklepu użytkowników z realną intencją zakupową.
Problemy z technicznymi podstawami SEO
Błędy związane z indeksacją, strukturą adresów i elementami strony utrudniały Google prawidłowe odczytanie najważniejszych podstron.
Kategorie bez odpowiedniej optymalizacji
Podstrony kategorii nie były wystarczająco dopasowane do zapytań zakupowych ani sposobu, w jaki klienci szukali produktów.
Produkty nie wykorzystywały potencjału wyszukiwań
Opisy i elementy podstron produktowych nie dostarczały Google wystarczającego kontekstu do zdobywania widoczności.
Brak planu treści wspierających sprzedaż
Sklep nie posiadał materiałów odpowiadających na pytania klientów i kierujących ich naturalnie do kategorii oraz produktów.
SEO miało marginalny udział w całym biznesie.
Przy 132 wejściach i 963 zł miesięcznego przychodu kanał organiczny nie mógł być traktowany jako stabilne źródło klientów. Najpierw trzeba było zbudować podstawy, a następnie rozwijać widoczność na frazy mające znaczenie sprzedażowe.
Sklep był gotowy do sprzedaży. Google nie był jeszcze gotowy go pokazywać.
Cel biznesowy projektu
Zbudować kanał organiczny, który zacznie regularnie generować sprzedaż.
Sklep potrzebował nie tylko większej widoczności, ale ruchu od osób, które szukają konkretnych produktów i są blisko decyzji zakupowej. SEO miało przestać być marginalnym dodatkiem i zacząć realnie wspierać przychód firmy.
Zwiększyć liczbę wejść na kategorie i produkty
Sklep miał zacząć pojawiać się na zapytania wpisywane przez osoby, które aktywnie szukają produktów dostępnych w ofercie.
Rozwinąć widoczność na frazy zakupowe
Priorytetem były zapytania związane z kategoriami, typami produktów i konkretnymi potrzebami klientów, a nie przypadkowy ruch informacyjny.
Zwiększyć przychód z bezpłatnych wyników
Rosnąca liczba wejść miała prowadzić do zamówień i zwiększać udział SEO w całkowitej sprzedaży sklepu.
Widoczność miała prowadzić do ruchu, a ruch do sprzedaży.
Więcej kategorii i produktów na pierwszej stronie Google.
Więcej potencjalnych klientów trafiających bezpośrednio do oferty.
Najważniejszy miernik pokazujący biznesową wartość działań.
Celem nie było zdobycie wysokiej pozycji dla jednej efektownej frazy.
Projekt miał stworzyć szeroką widoczność obejmującą wiele kategorii i produktów, tak aby ruch organiczny był rozłożony na różne części oferty i regularnie prowadził do zamówień.
Diagnoza
Sklep nie potrzebował jednej poprawki. Potrzebował fundamentów.
Ograniczony ruch nie wynikał wyłącznie z małej liczby treści. Problemy obejmowały techniczne SEO, strukturę sklepu, optymalizację kategorii i produktów oraz brak spójnego planu rozwoju widoczności.
Google miał zbyt mało czytelnych sygnałów, aby zrozumieć ofertę i pokazywać sklep wysoko na zapytania zakupowe.
Techniczne podstawy ograniczały indeksowanie
Elementy struktury strony i sposób udostępniania podstron Google utrudniały skuteczne indeksowanie oraz ocenę najważniejszych części sklepu.
Kategorie nie odpowiadały na sposób wyszukiwania klientów
Brakowało dopracowanych podstron dla części grup produktów i zapytań o wyraźnej intencji zakupowej.
Podstrony produktów dawały zbyt mało kontekstu
Nazwy, opisy i elementy produktowe nie zawsze pomagały Google jednoznacznie zrozumieć, czym produkt jest i na jakie potrzeby odpowiada.
Brakowało treści wspierających decyzje zakupowe
Sklep nie rozwijał systematycznie poradników, porównań i odpowiedzi na pytania, które pojawiają się przed wyborem produktu.
Poszczególne części sklepu nie pracowały jeszcze jako jeden system.
Kategorie, produkty, treści poradnikowe i linkowanie wewnętrzne powinny wzajemnie się wzmacniać. W punkcie startowym brakowało spójnego połączenia między widocznością a sprzedażą.
Samo dodanie kilku opisów nie rozwiązałoby problemu.
Najpierw należało uporządkować techniczne podstawy i strukturę sklepu, następnie rozwinąć kategorie oraz produkty, a dopiero później systematycznie budować widoczność przez content i linkowanie.
Strategia działań
Najpierw naprawa fundamentów. Później rozwój widoczności i sprzedaży.
Przy tak niskim punkcie startowym nie wystarczyło opublikować kilku tekstów. Strategia musiała połączyć techniczne SEO, rozwój kategorii i produktów oraz treści odpowiadające na realne potrzeby klientów.
Nie budowaliśmy ruchu wokół jednej frazy. Rozwijaliśmy cały system sklepu.
Kategorie miały przejmować ogólne zapytania zakupowe, produkty bardziej szczegółowe wyszukiwania, a poradniki pytania pojawiające się przed zakupem. Wszystkie te elementy zostały połączone linkowaniem wewnętrznym.
Audyt techniczny i poprawa indeksowania
Na początku przeanalizowałem sposób, w jaki Google odczytuje sklep: indeksowanie, strukturę adresów, meta tagi, nagłówki i najważniejsze zależności między podstronami.
Błędy utrudniające dostęp do kluczowych kategorii i produktów zostały uporządkowane, aby Google mógł poprawnie znaleźć i ocenić najważniejsze części strony.
Efekt: poprawne fundamenty techniczneRozbudowa kategorii pod zapytania zakupowe
Kategorie zostały dopasowane do sposobu, w jaki klienci wyszukują produkty. Uporządkowana została ich struktura, nagłówki, meta dane i treści pomagające użytkownikowi wybrać odpowiednią ofertę.
Priorytet otrzymały podstrony z największym potencjałem sprzedażowym, zamiast rozwijania wszystkich obszarów sklepu jednocześnie.
Efekt: wzrost fraz w TOP10 z 20 do 113Optymalizacja najważniejszych produktów
Kluczowe podstrony produktowe zostały rozwinięte tak, aby lepiej opisywały zastosowanie, cechy i różnice między wariantami.
Uporządkowane zostały również nazwy, nagłówki i elementy wpływające na to, czy Google prawidłowo rozumie produkt oraz zapytania, na które powinien go wyświetlać.
Efekt: więcej wejść bezpośrednio do ofertyMapa słów kluczowych i plan treści
Powstała mapa tematów obejmująca zapytania produktowe, porównania, pytania przed zakupem oraz problemy, które rozwiązują produkty sklepu.
Artykuły nie były publikowane jako osobna część serwisu. Każdy materiał miał wspierać konkretną kategorię lub produkt i prowadzić użytkownika bliżej zakupu.
Efekt: szerszy zasięg tematyczny sklepuLinkowanie wewnętrzne i rozwijanie priorytetów
Kategorie, produkty i poradniki zostały połączone w sposób, który pomagał użytkownikom przechodzić między informacją a ofertą.
Kolejne działania wynikały z danych. Rozwijane były przede wszystkim te obszary, które zaczynały zdobywać pozycje, ruch lub sprzedaż.
Efekt: ruch z Google wzrósł do 4 522 wejśćKażdy element miał osobną rolę.
Odpowiadały na szersze zapytania i prezentowały użytkownikowi odpowiednią grupę produktów.
Docierały do osób zainteresowanych konkretnym rozwiązaniem lub wariantem produktu.
Odpowiadał na pytania, porównywał rozwiązania i kierował użytkownika do odpowiedniej oferty.
Strategia nie opierała się na jednej spektakularnej zmianie.
Techniczne SEO umożliwiło indeksowanie, kategorie i produkty zdobywały zapytania zakupowe, a plan treści poszerzał zasięg i wspierał decyzje klientów.
Dowody i screenshoty
Widoczność, ruch i przychód rosły razem.
Poniższe zrzuty pokazują pełny mechanizm wyniku: więcej fraz na pierwszej stronie Google, rosnącą liczbę wejść organicznych oraz bezpośrednie przełożenie tego ruchu na sprzedaż.
Wybrane informacje identyfikujące sklep zostały ukryte ze względu na poufność współpracy.
Przychód z SEO wzrósł z 963 zł do 8 963 zł.
Wzrost sprzedaży przypisanej do użytkowników trafiających z bezpłatnych wyników Google.
Więcej kategorii i produktów trafiło na pierwszą stronę Google.
Liczba fraz w TOP10 wzrosła z 20 do 113. Sklep zaczął pojawiać się na zapytania, na których wcześniej praktycznie nie uczestniczył w walce o klienta.
Ruch z Google wzrósł ponad trzydziestokrotnie.
Liczba miesięcznych wejść organicznych zwiększyła się ze 132 do 4 522. To użytkownicy trafiający bezpośrednio na kategorie, produkty i treści sklepu.
Wzrost rozwijał się wraz z kolejnymi wdrożeniami.
Wykres pokazuje systematyczne zwiększanie widoczności i ruchu. Efekt nie opierał się na jednej frazie ani jednorazowym skoku, lecz na coraz większej liczbie podstron zdobywających pozycje.
Każdy screenshot pokazuje inny etap tego samego procesu.
Najpierw wzrosła liczba fraz widocznych w Google. Następnie sklep zaczął zdobywać więcej wejść, a rosnący ruch przełożył się na wyższy przychód z kanału organicznego.