Kamil Laskowski Kamil Laskowski Freelancer SEO
Menu

Audyt SEO sklepu internetowego – jak wykorzystać AI do szybszej analizy?

Czas czytania: około 80 minut
Sklep może mieć setki kategorii, tysiące produktów i dziesiątki wpisów blogowych. Ręczne porównanie ich elementów SEO, widoczności i potencjału słów kluczowych zajmuje bardzo dużo czasu. W tym poradniku pokażę, jak wykorzystać AI, aby przyspieszyć analizę bez rezygnowania z pracy na rzeczywistych danych.

Audyt SEO sklepu internetowego polega na sprawdzeniu, jak serwis jest zbudowany, które strony są widoczne w Google, na jakie zapytania się wyświetlają i co warto poprawić, aby zwiększyć ruch oraz sprzedaż. AI może ten proces znacznie przyspieszyć, ale nie powinno wykonywać audytu na podstawie samego adresu sklepu i jednego promptu. Najpierw trzeba zebrać dane ze Screaming Froga, Google Search Console i Ahrefsa, a dopiero później wykorzystać AI do ich połączenia, porównania i przygotowania rekomendacji.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym różni się audyt SEO sklepu wykonany na podstawie danych od ogólnej analizy z jednego promptu,
  • jak przeskanować cały sklep za pomocą Screaming Froga,
  • jakie dane wyeksportować z Google Search Console,
  • jak uzupełnić analizę o słowa kluczowe i pytania z Ahrefsa,
  • jak połączyć wszystkie dane za pomocą AI,
  • jakie rekomendacje można przygotować dla kategorii, produktów, wpisów blogowych i stron statycznych,
  • jak wykrywać brakujące treści, kategorie i problemy z widocznością,
  • co trzeba sprawdzić przed wdrożeniem rekomendacji,
  • w jaki sposób AI skraca czas analizy dużego sklepu,
  • dlaczego AI nie zastępuje specjalisty ani decyzji właściciela sklepu.

Prompt w stylu „sprawdź ten sklep i zrób audyt SEO” może dać kilka ogólnych wskazówek, ale nie pokaże pełnej sytuacji. AI nie zna wtedy realnych danych o kliknięciach, wyświetleniach, pozycjach, zapytaniach użytkowników ani historii poszczególnych adresów URL. Nie wie też, które kategorie są ważne sprzedażowo, jakie produkty mają największą marżę i które obszary sklepu właściciel chce rozwijać.

Dlatego w tym procesie AI nie zastępuje narzędzi ani specjalisty. Jego zadaniem jest przyspieszenie analizy dużej ilości danych.

Najpierw skanujemy cały sklep za pomocą Screaming Froga. Dzięki temu zbieramy informacje o stronie głównej, kategoriach, podkategoriach, produktach, wpisach blogowych i stronach statycznych. Dla każdego adresu możemy sprawdzić między innymi title, meta description, nagłówki H1 i H2, status indeksacji, canonicale, przekierowania i linkowanie wewnętrzne.

Następnie dodajemy dane z Google Search Console z ostatnich 6 lub 12 miesięcy. Widzimy wtedy, które strony generują kliknięcia, na jakie zapytania się wyświetlają, jaki mają CTR i na jakich średnich pozycjach się znajdują.

Na kolejnym etapie uzupełniamy analizę o dane z Ahrefsa. Pozwalają one znaleźć dodatkowe frazy, pytania użytkowników, tematy rozwijane przez konkurencję i obszary, na które sklep jeszcze nie jest widoczny.

Dopiero po połączeniu tych danych wykorzystujemy AI.

Dla każdego adresu URL model może porównać:

  • obecny title z realnymi zapytaniami,
  • H1 i H2 z potencjałem słów kluczowych,
  • widoczność strony z jej aktualną treścią,
  • istniejące kategorie z brakującymi tematami,
  • wpisy blogowe z pytaniami użytkowników,
  • produkty z frazami długiego ogona.

Na końcu otrzymujemy nie ogólny audyt, lecz konkretne rekomendacje przypisane do poszczególnych stron. Mogą to być:

  • propozycje nowych title,
  • nowe meta description,
  • rekomendowane nagłówki H1 i H2,
  • wskazówki do rozbudowy kategorii,
  • propozycje nowych podkategorii,
  • tematy wpisów blogowych,
  • rekomendacje dla kart produktów,
  • priorytety wdrożenia.

Tak przygotowane zalecenia można następnie zweryfikować, przekazać właścicielowi sklepu do akceptacji i wdrażać według ustalonej kolejności.

W tym poradniku pokażę cały proces krok po kroku: od skanowania sklepu, przez zebranie danych o widoczności i słowach kluczowych, aż do wykorzystania AI do szybszej analizy i przygotowania rekomendacji dla konkretnych adresów URL.

Na skróty

Na czym polega audyt SEO sklepu internetowego?

Audyt SEO sklepu internetowego polega na sprawdzeniu, co ogranicza widoczność serwisu w Google, gdzie znajdują się luki i które elementy warto poprawić, aby więcej użytkowników trafiało do sklepu i mogło zostać jego klientami. Nie chodzi więc wyłącznie o znalezienie błędów technicznych. Dobry audyt powinien wskazać także strony z potencjałem wzrostu, brakujące treści i działania, które mogą przełożyć się na większy ruch oraz sprzedaż.

Najprościej można przedstawić cel audytu w ten sposób:

lepsza struktura i treści → większa widoczność w Google → więcej wejść do sklepu → większa szansa na sprzedaż

Sam raport z listą błędów nie daje jeszcze efektu. Wartość audytu pojawia się dopiero wtedy, gdy rekomendacje są konkretne, mają ustalony priorytet i zostają wdrożone.

Audyt powinien więc odpowiedzieć na trzy podstawowe pytania:

  1. Co obecnie ogranicza widoczność sklepu?
  2. Gdzie znajduje się niewykorzystany potencjał?
  3. Jakie działania warto wdrożyć w pierwszej kolejności?

Sprawdzenie struktury sklepu

Pierwszym obszarem jest struktura serwisu, czyli sposób, w jaki zostały ułożone:

  • strona główna,
  • kategorie,
  • podkategorie,
  • produkty,
  • wpisy blogowe,
  • strony informacyjne.

Trzeba sprawdzić, czy użytkownik i robot Google mogą łatwo dotrzeć do najważniejszych części sklepu.

Problemy pojawiają się na przykład wtedy, gdy:

  • ważne kategorie są ukryte głęboko w strukturze,
  • kilka stron odpowiada na ten sam temat,
  • produkty nie są przypisane do właściwych kategorii,
  • istnieją strony bez linków wewnętrznych,
  • struktura nie odpowiada temu, czego szukają użytkownicy.

Dobrze zaplanowana struktura pomaga Google zrozumieć ofertę sklepu, a użytkownikowi szybciej znaleźć odpowiedni produkt.

Indeksacja i przekierowania

Kolejny etap to sprawdzenie, które strony mogą znaleźć się w Google i czy wyszukiwarka otrzymuje właściwe sygnały.

W ramach audytu analizujemy między innymi:

  • strony zablokowane przed indeksacją,
  • adresy z błędami 404,
  • nieprawidłowe przekierowania,
  • łańcuchy przekierowań,
  • canonicale wskazujące błędne strony,
  • indeksowane filtry i parametry,
  • duplikaty adresów.

To ważne, ponieważ wartościowa kategoria może mieć dobrą treść i odpowiednią ofertę, ale nie generować widoczności przez problem z indeksacją lub błędny canonical.

Z drugiej strony sklep może udostępniać Google tysiące niepotrzebnych adresów, które utrudniają analizę serwisu i rozpraszają linkowanie wewnętrzne.

Title, meta description oraz nagłówki H1 i H2

Audyt obejmuje również ocenę podstawowych elementów każdej strony.

Sprawdzamy:

  • czy title jasno opisuje temat strony,
  • czy nie jest zduplikowany,
  • czy zawiera właściwe słowo kluczowe,
  • czy meta description zachęca do kliknięcia,
  • czy strona ma jeden właściwy H1,
  • czy nagłówki H2 rozwijają ważne zagadnienia,
  • czy treść odpowiada potrzebom użytkownika.

Nie chodzi o mechaniczne dodawanie słów kluczowych.

Elementy te powinny jednocześnie:

  • pomagać Google zrozumieć stronę,
  • pokazywać użytkownikowi, czego może się spodziewać,
  • odpowiadać na realne zapytania,
  • wspierać decyzję zakupową.

Przykładowo kategoria może mieć title „Produkty – sklep internetowy”, mimo że sprzedaje szafy metalowe do biur. Taki tytuł nie wykorzystuje potencjału strony i nie informuje użytkownika, co znajdzie po kliknięciu.

Linkowanie wewnętrzne

Linkowanie wewnętrzne pokazuje Google, które strony są najważniejsze i jak poszczególne obszary sklepu są ze sobą powiązane.

Podczas audytu warto sprawdzić:

  • ile linków prowadzi do najważniejszych kategorii,
  • czy produkty linkują do właściwych kategorii,
  • czy wpisy blogowe wspierają strony sprzedażowe,
  • czy breadcrumbs działają prawidłowo,
  • czy ważne strony nie są osierocone,
  • czy użytkownik może łatwo przejść do kolejnego etapu zakupowego.

Nawet dobrze przygotowana kategoria może mieć problem z widocznością, jeśli prowadzi do niej niewiele linków i znajduje się daleko od strony głównej.

Widoczność poszczególnych stron

Audyt powinien pokazywać nie tylko stan techniczny, ale również to, jak poszczególne URL-e radzą sobie w Google.

Dla każdej strony warto sprawdzić:

  • liczbę kliknięć,
  • liczbę wyświetleń,
  • CTR,
  • średnią pozycję,
  • zapytania, na które się wyświetla,
  • zmianę widoczności w czasie.

Dzięki temu można znaleźć strony, które:

  • już generują ruch i nie wymagają dużych zmian,
  • znajdują się blisko pierwszej strony wyników,
  • mają dużo wyświetleń, ale niski CTR,
  • tracą widoczność,
  • pojawiają się na niewłaściwe zapytania,
  • mają potencjał, ale wymagają rozbudowy.

To pozwala uniknąć przypadkowych zmian. Zamiast przebudowywać cały sklep, można zacząć od stron, które mają największą szansę na wzrost.

Dopasowanie stron do słów kluczowych

Każdy ważny temat powinien mieć odpowiednią stronę docelową.

W audycie sprawdzamy:

  • czy kategorie odpowiadają na właściwe frazy,
  • czy produkty przejmują zapytania kategorii,
  • czy strona główna nie konkuruje z podstronami,
  • czy kilka URL-i nie walczy o tę samą intencję,
  • czy ważne słowa kluczowe mają przypisaną stronę,
  • czy istnieją zapytania bez właściwego miejsca w strukturze.

Przykładowo sklep może mieć kategorię „szafy metalowe”, ale nie posiadać osobnej strony dla „szaf na akta osobowe”, mimo że ma odpowiednie produkty i użytkownicy regularnie wyszukują taki temat.

W takim przypadku audyt powinien wskazać możliwość utworzenia nowej podkategorii.

Brakujące kategorie i treści

Audyt nie powinien ograniczać się do poprawiania tego, co już istnieje.

Powinien również pokazać:

  • jakich kategorii brakuje,
  • które podkategorie warto rozważyć,
  • jakie opisy wymagają rozbudowy,
  • jakich pytań użytkowników nie obsługuje obecna treść,
  • jakie poradniki mogą wspierać sprzedaż,
  • gdzie konkurencja wykorzystuje temat, którego sklep jeszcze nie rozwija.

Tego typu luki często są jednym z największych źródeł wzrostu.

Jeśli użytkownicy szukają określonego typu produktu, a sklep nie ma odpowiadającej mu kategorii, sama poprawa title na istniejących stronach może nie wystarczyć.

Potencjał produktów i wpisów blogowych

W sklepie internetowym nie tylko kategorie mogą zdobywać widoczność.

Karty produktów mogą pojawiać się na:

  • dokładne nazwy modeli,
  • numery katalogowe,
  • zapytania dotyczące konkretnych wariantów,
  • frazy z długiego ogona.

Wpisy blogowe mogą natomiast odpowiadać na pytania użytkowników i pomagać im przejść od problemu do wyboru produktu.

Podczas audytu warto więc sprawdzić:

  • które produkty mają potencjał do rozbudowy,
  • gdzie występują zduplikowane opisy,
  • które wpisy zdobywają ruch,
  • jakie artykuły wymagają aktualizacji,
  • czy blog linkuje do kategorii i produktów,
  • jakie nowe tematy warto przygotować.

Dobrze zaplanowany blog nie powinien być oderwany od oferty. Powinien wspierać kategorie, odpowiadać na pytania klientów i prowadzić użytkownika dalej.

Audyt powinien wskazywać, co zrobić w pierwszej kolejności

Lista stu błędów bez priorytetów jest trudna do wykorzystania.

Dlatego audyt powinien rozdzielać działania na przykład na:

  • problemy krytyczne,
  • szybkie poprawki,
  • strony z największym potencjałem wzrostu,
  • działania wymagające decyzji biznesowej,
  • zmiany długoterminowe.

Najwyższy priorytet mogą otrzymać między innymi:

  • ważne strony zablokowane przed indeksacją,
  • kategorie generujące dużo wyświetleń, ale niewiele kliknięć,
  • strony znajdujące się na pozycjach 5–20,
  • błędy prowadzące do utraty ruchu,
  • brakujące kategorie dla ważnych grup produktów,
  • strony istotne sprzedażowo.

Celem audytu SEO nie jest przygotowanie jak najdłuższej listy błędów. Celem jest znalezienie problemów i luk, których naprawienie może zwiększyć widoczność sklepu, przyciągnąć więcej użytkowników i przełożyć się na większą liczbę klientów.

Dobry audyt kończy się więc konkretnym planem:

co poprawić → na której stronie → dlaczego → w jakiej kolejności → jaki efekt chcemy osiągnąć

Czy AI może samodzielnie wykonać audyt sklepu?

Nie. AI nie powinno wykonywać audytu SEO sklepu internetowego wyłącznie na podstawie adresu strony. Może ocenić część widocznych elementów serwisu, ale bez danych z Google Search Console, Screaming Froga i narzędzia do analizy słów kluczowych nie zna pełnej sytuacji.

Prompt w stylu:

„Wejdź na ten sklep i przygotuj audyt SEO”

może pomóc zebrać kilka ogólnych uwag. Nie będzie jednak rzetelną podstawą do planowania zmian w serwisie, który ma dziesiątki kategorii, setki produktów i własną historię widoczności.

AI może opisać to, co widzi. Audyt powinien natomiast wyjaśnić, co rzeczywiście działa, co ogranicza wyniki i gdzie znajduje się największy potencjał wzrostu.

AI bez danych widzi tylko fragment strony

Na podstawie samego adresu sklepu AI może sprawdzić niektóre treści, nagłówki albo podstawowe elementy podstrony. Nie zna jednak danych, które pokazują, jak serwis faktycznie radzi sobie w Google.

Bez dodatkowych informacji model nie wie:

  • ile kliknięć zdobywa konkretny adres URL,
  • ile razy strona wyświetla się w wynikach wyszukiwania,
  • jaki osiąga CTR,
  • na jakich średnich pozycjach się znajduje,
  • na jakie zapytania wpisywane przez użytkowników się wyświetla,
  • czy jej widoczność rośnie, czy spada,
  • jak zmieniały się wyniki w ostatnich miesiącach,
  • jakie dodatkowe słowa kluczowe mają potencjał.

To bardzo ważne, ponieważ wygląd strony nie zawsze odpowiada jej rzeczywistym wynikom.

Kategoria może mieć krótki opis i prosty title, ale znajdować się na wysokich pozycjach oraz generować wartościowy ruch. Całkowita przebudowa takiej strony mogłaby być niepotrzebna, a w niektórych przypadkach nawet ryzykowna.

Możliwa jest też odwrotna sytuacja. Kategoria może wyglądać poprawnie, zawierać długi opis i rozbudowane nagłówki, ale nie zdobywać ruchu, ponieważ:

  • została dopasowana do niewłaściwej frazy,
  • odpowiada na zbyt szeroką intencję,
  • konkuruje z inną stroną,
  • jest słabo podlinkowana,
  • nie ma wystarczającego potencjału wyszukiwania.

Bez danych AI nie odróżni tych przypadków.

Audyt z jednego promptu będzie ogólny

Jeżeli AI nie otrzyma konkretnych danych, zazwyczaj oprze swoją odpowiedź na uniwersalnych zasadach SEO.

Może wtedy zalecić:

  • poprawę title,
  • dodanie większej ilości treści,
  • ulepszenie linkowania wewnętrznego,
  • rozbudowę bloga,
  • dodanie nowych słów kluczowych,
  • poprawę nagłówków,
  • zwiększenie liczby kategorii.

Takie porady same w sobie nie muszą być błędne. Problem polega na tym, że nie odpowiadają na najważniejsze pytania:

  • który title trzeba zmienić,
  • na którym adresie brakuje treści,
  • do jakiej kategorii powinny prowadzić nowe linki,
  • jaki wpis blogowy warto rozbudować,
  • które słowo kluczowe przypisać do danej strony,
  • jaka zmiana powinna zostać wdrożona jako pierwsza.

Zalecenie „rozbuduj opisy kategorii” niewiele mówi właścicielowi sklepu, który ma 150 kategorii.

Znacznie bardziej użyteczna rekomendacja wygląda tak:

Kategoria /szafy-metalowe/ wyświetla się na frazy związane z szafami do biura i na dokumenty, ale obecny title oraz nagłówki ich nie uwzględniają. Warto rozbudować title, zmienić H1 i dodać sekcje dotyczące zastosowania, wymiarów oraz sposobu wyboru szafy.

Taka rekomendacja:

  • dotyczy konkretnego adresu,
  • wynika z danych,
  • wskazuje problem,
  • proponuje działanie,
  • może zostać zweryfikowana przed wdrożeniem.

Audyt powinien składać się właśnie z takich zaleceń, a nie z ogólnej checklisty, którą można zastosować do niemal każdego sklepu.

Ogólne rekomendacje mogą prowadzić do złych decyzji

Brak danych może być nie tylko mało pomocny, ale również ryzykowny.

AI może na przykład zaproponować:

  • utworzenie kategorii, w której znajdzie się tylko jeden produkt,
  • rozdzielenie podobnych fraz na kilka konkurujących stron,
  • usunięcie URL-a, który ma linki lub historyczną widoczność,
  • całkowitą zmianę title strony, która już generuje ruch,
  • rozbudowanie treści o zagadnienia niezwiązane z ofertą,
  • połączenie wpisów odpowiadających na różne intencje.

Każda z takich zmian może brzmieć logicznie bez szerszego kontekstu.

Dopiero dane pokazują, czy rekomendacja ma sens. Przed podjęciem decyzji trzeba sprawdzić między innymi:

  • obecną widoczność URL-a,
  • zapytania użytkowników,
  • historię strony,
  • linki zewnętrzne i wewnętrzne,
  • dostępność produktów,
  • znaczenie sprzedażowe,
  • ryzyko kanibalizacji.

AI nie zna też kontekstu biznesowego sklepu. Nie wie automatycznie, które grupy produktowe:

  • mają najwyższą marżę,
  • są najważniejsze dla właściciela,
  • będą rozwijane w kolejnych miesiącach,
  • są dostępne przez cały rok,
  • mają problemy z dostępnością.

Dlatego rekomendacja SEO nie powinna być automatycznie traktowana jako decyzja do wdrożenia.

AI powinno analizować dane, a nie zgadywać

Prawidłowy proces zaczyna się od zebrania informacji z odpowiednich źródeł.

Screaming Frog pokazuje:

  • jakie adresy znajdują się w sklepie,
  • jak są zbudowane,
  • jakie mają title, meta description, H1 i H2,
  • czy występują błędy techniczne,
  • jak wygląda indeksacja i linkowanie wewnętrzne.

Google Search Console pokazuje:

  • które strony generują kliknięcia,
  • ile mają wyświetleń,
  • na jakie zapytania się pojawiają,
  • jaki osiągają CTR,
  • na jakich pozycjach się znajdują,
  • jak zmieniały się ich wyniki.

Ahrefs lub podobne narzędzie pokazuje:

  • dodatkowe słowa kluczowe,
  • wolumeny,
  • pytania użytkowników,
  • frazy konkurencji,
  • niewykorzystane obszary tematyczne,
  • potencjalne nowe kategorie i treści.

Dopiero wtedy AI otrzymuje materiał, który może porównać.

Jego rola polega na tym, żeby:

  • połączyć dane dotyczące tego samego URL-a,
  • przeanalizować wiele stron według jednego schematu,
  • znaleźć powtarzające się problemy,
  • wskazać brakujące frazy i tematy,
  • przygotować propozycje zmian,
  • pogrupować rekomendacje według priorytetu.

Bez AI tę analizę można przeprowadzić ręcznie. Przy dużym sklepie wymagałoby to jednak otwierania kolejnych adresów, wyszukiwania zapytań, sprawdzania fraz i zapisywania zaleceń dla każdej strony osobno.

AI pozwala skrócić tę najbardziej czasochłonną część pracy. Specjalista może dzięki temu poświęcić więcej czasu na:

  • weryfikację rekomendacji,
  • ocenę ryzyka,
  • ustalenie kolejności działań,
  • dopasowanie zmian do biznesu,
  • rozmowę z właścicielem sklepu.

AI nie zastępuje audytu SEO. Pomaga szybciej przeanalizować dane, które wcześniej zostały zebrane z odpowiednich narzędzi, i zamienić je w konkretne rekomendacje dla poszczególnych stron sklepu.

Dlatego właściwy proces wygląda tak:

zebranie danych → połączenie informacji → analiza z wykorzystaniem AI → weryfikacja specjalisty → akceptacja właściciela sklepu → wdrożenie

Krok 1. Skanowanie całego sklepu za pomocą Screaming Froga

Pierwszym krokiem audytu jest przeskanowanie całego sklepu za pomocą Screaming Froga. Dzięki temu otrzymujemy listę adresów URL, które faktycznie znajdują się w serwisie, oraz podstawowe informacje o tym, jak każda z tych stron jest przygotowana.

Na tym etapie nie ograniczamy się wyłącznie do kategorii. Analizujemy cały sklep, ponieważ problemy mogą występować w różnych miejscach: na stronie głównej, kartach produktów, wpisach blogowych, stronach informacyjnych albo adresach technicznych.

Screaming Frog pozwala więc odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania:

  • jakie strony istnieją w sklepie,
  • w jakim są obecnie stanie.

Jakie strony znajdujemy podczas skanowania?

Po wykonaniu crawla możemy zebrać adresy należące do różnych typów stron.

Najczęściej będą to:

  • strona główna,
  • strony kategorii,
  • strony podkategorii,
  • karty produktów,
  • wpisy blogowe,
  • strony statyczne,
  • strony filtrowania,
  • adresy z parametrami,
  • przekierowania,
  • strony błędów.

Taki podział jest ważny, ponieważ każdy typ strony pełni inną funkcję.

Kategoria odpowiada zwykle na szerokie zapytania zakupowe. Produkt może pozycjonować się na dokładną nazwę modelu. Wpis blogowy odpowiada na problem lub pytanie użytkownika. Strona statyczna przekazuje informacje o dostawie, płatnościach, zwrotach albo firmie.

Osobno należy traktować również strony filtrowania i adresy z parametrami. Część z nich może być potrzebna użytkownikom, ale niekoniecznie powinna trafiać do indeksu Google.

Przykładowy podział może wyglądać tak:

Typ stronyPrzykładowy adres
Strona główna/
Kategoria/szafy-metalowe/
Podkategoria/szafy-metalowe/na-dokumenty/
Produkt/szafa-metalowa-model-x/
Wpis blogowy/blog/jak-wybrac-szafe-metalowa/
Strona statyczna/dostawa/
Filtr/szafy-metalowe/?kolor=szary

Już na tym etapie warto pogrupować adresy, ponieważ późniejsze rekomendacje będą inne dla kategorii, inne dla produktów i jeszcze inne dla wpisów blogowych.

Jakie dane zbieramy dla każdego URL-a?

Dla każdego adresu warto zebrać zestaw informacji, który pokaże jego obecny stan.

Najważniejsze dane to:

  • URL,
  • status code,
  • indexability,
  • title,
  • meta description,
  • H1,
  • H2,
  • canonical,
  • liczba linków wewnętrznych,
  • głębokość kliknięcia.

Każda z tych informacji odpowiada na inne pytanie.

URL pozwala jednoznacznie przypisać rekomendację do konkretnej strony.

Status code pokazuje, czy adres działa poprawnie, przekierowuje albo zwraca błąd.

Indexability informuje, czy strona może zostać zaindeksowana.

Title pokazuje, jak strona jest opisana w wynikach wyszukiwania.

Meta description pozwala ocenić, czy opis jest przygotowany i czy może wspierać CTR.

H1 wskazuje główny temat strony.

H2 pokazują, jakie zagadnienia zostały rozwinięte w treści.

Canonical informuje, który adres ma być traktowany jako wersja główna.

Liczba linków wewnętrznych pokazuje, jak mocno dana strona jest wspierana przez resztę sklepu.

Głębokość kliknięcia wskazuje, ile kroków trzeba wykonać od strony głównej, żeby dotrzeć do danego URL-a.

Przykładowy eksport może wyglądać tak:

URLStatusIndexableTitleH1CanonicalLinki wewnętrzneGłębokość
/szafy-metalowe/200TakSzafy metaloweSzafy metaloweself842
/szafy-na-akta/200TakSzafy na dokumentySzafy na aktaself124
/stary-produkt/404NieBrakBrakBrak73

Taki eksport staje się później podstawą do dalszej analizy z danymi z Google Search Console i Ahrefsa.

Jakie problemy możemy wykryć?

Sam crawl pozwala znaleźć wiele błędów, zanim jeszcze zaczniemy analizować widoczność i słowa kluczowe.

Jednym z najczęstszych problemów są błędy 404.

Mogą dotyczyć:

  • usuniętych produktów,
  • starych kategorii,
  • błędnych linków wewnętrznych,
  • nieaktualnych adresów po zmianie struktury.

Jeżeli do takiego adresu prowadzą linki albo miał wcześniej widoczność, warto sprawdzić, czy powinien zostać przywrócony lub przekierowany.

Screaming Frog pozwala też wykryć nieprawidłowe przekierowania, na przykład:

  • łańcuchy przekierowań,
  • pętle,
  • przekierowania wszystkich starych stron do strony głównej,
  • przekierowania do niepowiązanych adresów.

Kolejna grupa problemów dotyczy indeksacji.

Możemy znaleźć strony, które:

  • mają ustawiony noindex,
  • wskazują inną stronę przez canonical,
  • są zablokowane,
  • nie powinny być indeksowane, ale są dostępne dla Google,
  • powinny być indeksowane, ale nie mogą trafić do wyników.

Crawl pokazuje również błędy w podstawowych elementach SEO.

Możemy wykryć:

  • brakujące title,
  • zduplikowane title,
  • zbyt krótkie lub zbyt ogólne title,
  • brakujące meta description,
  • zduplikowane H1,
  • kilka H1 na jednej stronie,
  • brakujące H2,
  • nagłówki, które nie opisują właściwie treści.

W sklepach internetowych często pojawia się również problem z canonicalami.

Przykładowo:

  • karta produktu wskazuje inną wersję produktu,
  • kategoria wskazuje stronę nadrzędną,
  • filtr wskazuje sam siebie mimo braku wartości,
  • indeksowalna strona wskazuje adres techniczny.

Taki błąd może powodować, że Google nie będzie traktować właściwej strony jako głównej.

Screaming Frog pozwala też ocenić linkowanie wewnętrzne.

Możemy znaleźć strony, do których prowadzi bardzo mało linków, mimo że są ważne biznesowo. Może to dotyczyć:

  • istotnych kategorii,
  • sezonowych podkategorii,
  • nowych produktów,
  • wartościowych wpisów blogowych.

Warto sprawdzić również głębokość kliknięcia.

Jeżeli ważna strona znajduje się pięć lub sześć poziomów od strony głównej, może być trudna do znalezienia zarówno dla użytkownika, jak i dla robotów wyszukiwarki.

Na podstawie crawla możemy więc wykryć między innymi:

  • błędy 404,
  • nieprawidłowe przekierowania,
  • problemy z indeksacją,
  • brakujące title,
  • zduplikowane title,
  • brakujące meta description,
  • zduplikowane H1,
  • brakujące H2,
  • niewłaściwe canonicale,
  • słabe linkowanie wewnętrzne,
  • strony ukryte zbyt głęboko w strukturze.

 

Screaming Frog pokazuje, jakie strony istnieją w sklepie i jak są obecnie przygotowane. Nie mówi jeszcze, które z nich mają największy potencjał wzrostu, ale daje podstawę do dalszej analizy widoczności, słów kluczowych i rekomendacji.

Krok 2. Dodanie danych z Google Search Console

Po przeskanowaniu sklepu wiemy już, jakie strony istnieją w serwisie i jak są obecnie przygotowane. Nadal nie wiemy jednak, które z nich generują ruch, na jakie zapytania się wyświetlają i gdzie znajduje się największy potencjał wzrostu.

Te informacje dostarcza Google Search Console.

Dzięki danym z GSC możemy połączyć każdy adres URL ze Screaming Froga z jego rzeczywistą widocznością w Google. To pozwala przejść od analizy samej budowy strony do oceny jej wyników.

Jaki okres wybrać?

Zakres dat powinien być na tyle długi, żeby pokazać powtarzalny obraz widoczności sklepu.

Najczęściej warto przeanalizować:

  • ostatnie 6 miesięcy,
  • ostatnie 12 miesięcy,
  • dłuższy okres w przypadku sklepu sezonowego.

Sześć miesięcy może wystarczyć, jeśli sklep działa stabilnie, nie przeszedł dużej przebudowy i nie sprzedaje produktów silnie zależnych od sezonu.

Dwanaście miesięcy daje szerszy obraz i pozwala uwzględnić zmiany popytu w ciągu roku. Jest to zwykle bezpieczniejszy wybór przy pierwszym audycie.

W przypadku sklepów sezonowych warto sprawdzić dłuższy okres lub porównać analogiczne miesiące rok do roku. Dotyczy to na przykład sklepów sprzedających:

  • dekoracje świąteczne,
  • odzież zimową,
  • wyposażenie ogrodowe,
  • produkty szkolne,
  • sprzęt turystyczny.

Jeżeli analizujemy sklep z wyposażeniem ogrodowym w styczniu, dane tylko z ostatnich trzech miesięcy mogą błędnie sugerować, że ważne kategorie nie mają potencjału.

Trzeba również uwzględnić większe zmiany w serwisie. Jeżeli kilka miesięcy wcześniej zmieniono adresy kategorii, platformę sklepową albo strukturę menu, warto oddzielić dane sprzed i po wdrożeniu.

Jakie dane eksportujemy?

Z raportu skuteczności w Google Search Console eksportujemy przede wszystkim:

  • adresy URL,
  • zapytania,
  • kliknięcia,
  • wyświetlenia,
  • CTR,
  • średnią pozycję.

Najlepiej pracować na dwóch głównych widokach:

  • Strony – pokazują wyniki konkretnych adresów URL,
  • Zapytania – pokazują słowa i frazy wpisywane przez użytkowników.

Sam widok stron pozwala znaleźć adresy generujące największy ruch. Nie wyjaśnia jednak, z jakich zapytań ten ruch pochodzi.

Z kolei sam widok zapytań pokazuje popularne frazy, ale nie zawsze pozwala ustalić, która strona jest za nie odpowiedzialna.

Największą wartość daje więc połączenie obu wymiarów:

konkretny URL + zapytania przypisane do tego adresu

Przykładowy zestaw danych może wyglądać tak:

URLZapytanieKliknięciaWyświetleniaCTRŚrednia pozycja
/szafy-metalowe/szafy metalowe1246 8501,81%7,9
/szafy-metalowe/szafy metalowe do biura382 1201,79%10,6
/szafy-metalowe/szafy na dokumenty171 4601,16%14,2

Widzimy wtedy nie tylko ogólny wynik kategorii, ale również to, jakie zapytania Google już z nią łączy.

Co oznaczają poszczególne dane?

Kliknięcia pokazują, ile razy użytkownicy przeszli z wyników Google do sklepu.

Wyświetlenia informują, ile razy strona pojawiła się w wynikach wyszukiwania.

CTR pokazuje, jaki procent wyświetleń zakończył się kliknięciem.

Średnia pozycja pomaga ocenić, jak wysoko strona pojawiała się dla danego zapytania.

Każda z tych wartości nabiera większego znaczenia dopiero w połączeniu z pozostałymi.

Przykładowo:

  • dużo wyświetleń i mało kliknięć może wskazywać niski CTR,
  • pozycja 8–15 może oznaczać duży potencjał wzrostu,
  • wysoki CTR przy małej liczbie wyświetleń może wskazywać niski popyt,
  • duża liczba kliknięć nie zawsze oznacza wartościowy ruch, jeśli zapytania nie odpowiadają ofercie.

Dlatego danych z GSC nie powinno się analizować wyłącznie na podstawie jednej kolumny.

Co Google Search Console pokazuje dla każdej strony?

Po przypisaniu danych do adresów ze Screaming Froga możemy sprawdzić, czy dana strona rzeczywiście pracuje na widoczność sklepu.

Czy strona generuje ruch?

Widzimy, które kategorie, produkty i wpisy blogowe zdobywają kliknięcia, a które nie otrzymują ruchu z bezpłatnych wyników.

Brak kliknięć nie zawsze oznacza jednak, że strona jest bezwartościowa. Może mieć dużo wyświetleń i znajdować się tuż poza pierwszą dziesiątką.

Dlatego zawsze trzeba sprawdzić również pozycje i zapytania.

Na jakie frazy się wyświetla?

To jeden z najważniejszych elementów analizy.

Możemy sprawdzić, czy strona pojawia się na frazy:

  • zgodne z jej przeznaczeniem,
  • powiązane z ofertą,
  • zbyt szerokie,
  • zbyt ogólne,
  • przypisane do innego typu strony.

Przykładowo karta produktu może pojawiać się na szeroką frazę kategorii, a wpis blogowy na zapytanie zakupowe. Może to oznaczać, że Google nie znajduje lepiej dopasowanego adresu.

Czy strona ma potencjał wzrostu?

Szczególnie interesujące są strony, które:

  • mają dużo wyświetleń,
  • znajdują się na pozycjach od 5 do 20,
  • wyświetlają się na wiele istotnych zapytań,
  • mają już pierwsze kliknięcia.

Takie URL-e często nie wymagają budowania widoczności od zera. Czasem wystarczy:

  • poprawić title,
  • rozbudować H1 i H2,
  • dodać brakujący fragment treści,
  • wzmocnić linkowanie wewnętrzne,
  • lepiej dopasować stronę do zapytań.

Czy strona ma niski CTR?

Jeżeli strona ma wysokie pozycje i dużo wyświetleń, ale niewiele kliknięć, warto przeanalizować jej CTR.

Problem może wynikać między innymi z:

  • mało konkretnego title,
  • braku ważnej cechy produktu w tytule,
  • słabego meta description,
  • niedopasowania do intencji,
  • mniej atrakcyjnej oferty niż u konkurencji.

Niski CTR nie zawsze oznacza błąd. Zależy również od pozycji, rodzaju zapytania i wyglądu wyników Google. Jest jednak sygnałem, który warto sprawdzić.

Czy strona wyświetla się na niewłaściwe zapytania?

GSC może pokazać, że Google rozumie stronę inaczej, niż zakładaliśmy.

Przykładowo:

  • strona kategorii zdobywa widoczność głównie na pytania poradnikowe,
  • artykuł wyświetla się na frazy związane z zakupem,
  • strona główna pojawia się zamiast właściwej kategorii,
  • produkt przejmuje frazy całej grupy produktów.

W takiej sytuacji trzeba sprawdzić, czy problem wynika z treści, struktury, linkowania wewnętrznego albo braku właściwej strony docelowej.

Czy kilka stron konkuruje o podobne frazy?

Połączenie zapytań z URL-ami pozwala również wykryć sytuacje, w których kilka stron wyświetla się na ten sam lub bardzo podobny zestaw słów kluczowych.

Może to dotyczyć:

  • dwóch podobnych kategorii,
  • kategorii i wpisu blogowego,
  • kilku produktów,
  • strony głównej i podstrony ofertowej.

Nie zawsze oznacza to kanibalizację, ale jest sygnałem do sprawdzenia.

Trzeba ocenić:

  • czy strony odpowiadają na tę samą intencję,
  • czy jedna z nich powinna być głównym wynikiem,
  • czy treści są zbyt podobne,
  • czy linkowanie wewnętrzne nie wysyła sprzecznych sygnałów.

Dlaczego dane z GSC są tak ważne w audycie?

Screaming Frog pokazuje stan techniczny i zawartość strony, ale nie mówi, czy dana strona faktycznie zdobywa widoczność.

Google Search Console uzupełnia ten obraz o wyniki.

Dzięki połączeniu obu źródeł możemy zobaczyć na przykład:

  • kategorię z dobrze przygotowanym title, ale bez widoczności,
  • kategorię z prostym H1, która generuje dużo ruchu,
  • wpis blogowy pojawiający się na frazy sprzedażowe,
  • produkt znajdujący się blisko pierwszej strony,
  • ważny URL zablokowany przed indeksacją,
  • stronę z dużą liczbą wyświetleń i bardzo niskim CTR.

To właśnie takie połączenia prowadzą do praktycznych rekomendacji.

Screaming Frog pokazuje, co znajduje się na stronie i jak jest ona przygotowana. Google Search Console pokazuje natomiast, jak ta strona rzeczywiście radzi sobie w Google: na jakie frazy się wyświetla, ile zdobywa kliknięć i gdzie ma potencjał wzrostu.

W kolejnym kroku dane te uzupełnimy o informacje z Ahrefsa, aby znaleźć słowa kluczowe i tematy, na które sklep jeszcze nie jest widoczny.

Krok 3. Uzupełnienie analizy o dane z Ahrefsa

Po przeskanowaniu sklepu i dodaniu danych z Google Search Console wiemy już:

  • jakie strony istnieją w serwisie,
  • jak są obecnie przygotowane,
  • na jakie zapytania wyświetlają się w Google,
  • które URL-e generują ruch,
  • gdzie występuje potencjał wzrostu.

To jednak nadal nie pokazuje pełnego obrazu rynku.

Google Search Console dostarcza przede wszystkim danych o zapytaniach, na które sklep już zdobył wyświetlenia. Nie pokaże wszystkich wartościowych fraz, jeśli serwis nie ma jeszcze odpowiedniej strony albo znajduje się na nich zbyt nisko.

Dlatego kolejnym krokiem jest uzupełnienie analizy o dane z Ahrefsa.

Ahrefs pozwala sprawdzić, czego użytkownicy szukają poza obecną widocznością sklepu. Dzięki temu można znaleźć brakujące słowa kluczowe, kategorie, warianty produktów, pytania oraz tematy, które rozwija konkurencja.

Co sprawdzamy dla każdego tematu?

Analizę w Ahrefsie najlepiej prowadzić dla konkretnych tematów powiązanych z istniejącymi stronami sklepu.

Może to być:

  • główna kategoria,
  • podkategoria,
  • typ produktu,
  • zastosowanie produktu,
  • problem użytkownika,
  • temat wpisu blogowego.

Dla każdego obszaru warto zebrać kilka podstawowych informacji.

Główne słowo kluczowe

Najpierw ustalamy główną frazę, która najlepiej opisuje daną stronę.

Dla kategorii mogą to być na przykład:

  • szafy metalowe,
  • buty trekkingowe damskie,
  • meble biurowe,
  • lampy do salonu.

Główna fraza staje się punktem wyjścia do dalszego wyszukiwania wariantów, pytań i powiązanych tematów.

Nie oznacza to jednak, że każda strona powinna być zoptymalizowana wyłącznie na jedno słowo kluczowe. Jedna kategoria może odpowiadać na wiele podobnych zapytań o tej samej intencji.

Wolumen wyszukiwania

Wolumen pomaga ocenić, jak często użytkownicy szukają danej frazy.

Pozwala między innymi porównać:

  • kilka wariantów tego samego określenia,
  • potencjał istniejących kategorii,
  • możliwe nowe podkategorie,
  • tematy blogowe.

Nie powinien być jednak jedynym kryterium decyzji.

Fraza z niższym wolumenem może mieć większą wartość, jeśli:

  • jest dobrze dopasowana do oferty,
  • wskazuje na konkretną potrzebę,
  • ma wyraźną intencję zakupową,
  • dotyczy produktu z wysoką marżą,
  • może prowadzić do sprzedaży.

Dlatego wolumen należy zawsze analizować razem z intencją oraz znaczeniem biznesowym.

Keyword Difficulty

Keyword Difficulty pomaga wstępnie ocenić, jak konkurencyjna jest dana fraza.

Może być przydatne przy porównywaniu tematów i ustalaniu kolejności działań. Nie należy jednak traktować tego wskaźnika jako ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy warto rozwijać dany obszar.

Nawet trudna fraza może być istotna, jeśli:

  • dotyczy głównej kategorii sklepu,
  • jest ważna sprzedażowo,
  • sklep ma rozbudowaną ofertę,
  • temat można rozwijać długoterminowo.

Z kolei łatwa fraza nie zawsze będzie wartościowa, jeśli nie odpowiada asortymentowi lub nie prowadzi do właściwego typu strony.

Frazy powiązane

Frazy powiązane pokazują inne sposoby, w jakie użytkownicy opisują ten sam produkt, jego cechy lub zastosowanie.

Dla kategorii „szafy metalowe” mogą to być na przykład:

  • szafy metalowe biurowe,
  • szafy metalowe na dokumenty,
  • szafy metalowe zamykane,
  • szafy metalowe z półkami,
  • szafy metalowe do firmy.

Taka lista pomaga sprawdzić:

  • czy obecna strona obejmuje cały ważny temat,
  • jakie określenia warto uwzględnić w treści,
  • czy część fraz tworzy osobną grupę,
  • czy potrzebna jest nowa podkategoria.

Matching terms

Matching terms pomagają znaleźć większą liczbę zapytań zawierających główne słowo kluczowe albo jego bliskie warianty.

Dzięki nim można zauważyć między innymi:

  • cechy produktów,
  • materiały,
  • zastosowania,
  • grupy odbiorców,
  • rozmiary,
  • warianty,
  • dodatkowe potrzeby klientów.

Przykładowo dla frazy „szafy metalowe” mogą pojawić się zapytania związane z:

  • biurem,
  • dokumentami,
  • aktami osobowymi,
  • zamkiem,
  • półkami,
  • określonymi wymiarami.

Nie wszystkie powinny trafić do title albo H1. Mogą jednak zostać wykorzystane w:

  • nagłówkach H2,
  • opisie kategorii,
  • sekcji FAQ,
  • filtrach,
  • podkategoriach,
  • artykułach blogowych.

Pytania użytkowników

Pytania są szczególnie przydatne przy planowaniu treści.

Mogą dotyczyć między innymi:

  • wyboru produktu,
  • różnic między wariantami,
  • wymiarów,
  • materiałów,
  • zastosowania,
  • bezpieczeństwa,
  • przechowywania,
  • użytkowania.

Przykładowe pytania:

  • jak wybrać szafę metalową,
  • jaka szafa na dokumenty,
  • jak przechowywać akta osobowe,
  • czym różni się szafa metalowa od pancernej,
  • jaka szafa sprawdzi się w biurze.

Takie zapytania mogą zostać wykorzystane jako:

  • nagłówki w opisie kategorii,
  • pytania w FAQ,
  • tematy wpisów blogowych,
  • fragmenty poradnika zakupowego.

Parent topic

Parent topic pomaga ocenić, czy kilka podobnych fraz może zostać obsłużonych przez jedną stronę, czy lepiej przygotować dla nich osobne URL-e.

To ważne, ponieważ nie każde słowo kluczowe wymaga nowej kategorii.

Przykładowo frazy:

  • szafy metalowe biurowe,
  • biurowe szafy metalowe,
  • szafy z metalu do biura,

mogą odpowiadać na tę samą intencję i powinny prowadzić do jednej dobrze przygotowanej strony.

Z kolei fraza „szafy na akta osobowe” może tworzyć osobny temat, jeśli:

  • użytkownik oczekuje innej oferty,
  • sklep ma odpowiednie produkty,
  • wyniki wyszukiwania różnią się od głównej kategorii,
  • strona może otrzymać unikalną treść.

Frazy konkurencji

Analiza konkurencji pozwala sprawdzić, na jakie zapytania widoczne są inne sklepy, a analizowany serwis jeszcze nie.

Można dzięki temu znaleźć:

  • brakujące grupy produktów,
  • dodatkowe zastosowania,
  • nowe kategorie,
  • tematy poradnikowe,
  • frazy z długiego ogona,
  • obszary, których sklep dotąd nie rozwijał.

Nie chodzi jednak o kopiowanie struktury konkurencji.

Każdy temat trzeba zweryfikować pod kątem:

  • własnej oferty,
  • liczby produktów,
  • dostępności,
  • znaczenia sprzedażowego,
  • ryzyka tworzenia podobnych stron.

Co Ahrefs wnosi do analizy?

Google Search Console i Ahrefs odpowiadają na dwa różne pytania.

Google Search Console pokazuje:

Na jakie zapytania sklep już wyświetla się w Google?

Ahrefs pomaga odpowiedzieć:

Na jakie wartościowe zapytania sklep jeszcze się nie wyświetla albo nie ma dla nich właściwej strony?

To rozróżnienie jest kluczowe.

Jeżeli opieralibyśmy analizę wyłącznie na GSC, rozwijalibyśmy głównie to, co Google już powiązało ze sklepem. Moglibyśmy natomiast nie zauważyć tematów, dla których serwis:

  • nie ma jeszcze kategorii,
  • nie ma odpowiedniego produktu,
  • nie przygotował treści,
  • znajduje się zbyt nisko, żeby uzyskać wyświetlenia.

Frazy, których sklep jeszcze nie wykorzystuje

Ahrefs może pokazać słowa kluczowe blisko związane z ofertą, ale nieobecne w danych z GSC.

Przykładowo sklep ma kategorię „szafy metalowe”, ale nie pojawia się na frazy:

  • szafy metalowe na akta osobowe,
  • szafy RODO,
  • szafy metalowe gospodarcze,
  • szafy metalowe z przesuwnymi drzwiami.

Następnie trzeba sprawdzić, czy takie frazy powinny:

  • rozbudować istniejącą kategorię,
  • trafić do nagłówków H2,
  • zostać wykorzystane w filtrach,
  • otrzymać osobną podkategorię,
  • stać się tematem poradnika.

Brakujące kategorie

Jedną z najważniejszych możliwości jest wykrycie tematów, które powinny mieć własne strony.

Przykładowo analiza może pokazać dużą grupę zapytań dotyczącą:

  • konkretnego zastosowania,
  • grupy użytkowników,
  • materiału,
  • rozmiaru,
  • rodzaju produktu.

Jeśli sklep ma odpowiednią ofertę, taki klaster może uzasadniać stworzenie nowej kategorii.

Przed podjęciem decyzji trzeba jednak sprawdzić:

  • czy kategoria będzie zawierać wystarczającą liczbę produktów,
  • czy asortyment jest stabilny,
  • czy intencja różni się od istniejących stron,
  • czy nie powstanie kanibalizacja,
  • czy temat ma znaczenie biznesowe.

Brakujące warianty produktów

Analiza może ujawnić, że użytkownicy szukają wariantów, których sklep nie ma albo nie prezentuje w czytelny sposób.

Mogą to być warianty związane z:

  • kolorem,
  • rozmiarem,
  • materiałem,
  • wyposażeniem,
  • zastosowaniem,
  • sposobem montażu.

To cenna informacja nie tylko dla SEO, ale również dla właściciela sklepu.

Czasami problemem nie jest brak kategorii, lecz brak produktu, którego użytkownicy rzeczywiście szukają.

Pytania użytkowników

Ahrefs pomaga znaleźć pytania, które nie pojawiają się jeszcze w GSC, ponieważ sklep nie ma treści odpowiadającej na dany problem.

Takie pytania mogą posłużyć do przygotowania:

  • nowych wpisów blogowych,
  • sekcji FAQ,
  • poradników zakupowych,
  • rozbudowy opisów kategorii,
  • dodatkowych materiałów przy produktach.

Dzięki temu treści nie powstają przypadkowo. Wynikają z realnych potrzeb użytkowników.

Tematy blogowe

Najlepsze tematy blogowe w sklepie internetowym powinny wspierać konkretne elementy oferty.

Ahrefs może pokazać zapytania informacyjne, takie jak:

  • jak wybrać produkt,
  • jaki model sprawdzi się w określonej sytuacji,
  • czym różnią się dwa rozwiązania,
  • jak używać produktu,
  • na co zwrócić uwagę przed zakupem.

Każdy taki temat warto przypisać do odpowiedniej kategorii lub produktu.

Dzięki temu wpis może:

  • zdobywać ruch informacyjny,
  • odpowiadać na problem klienta,
  • linkować do właściwej oferty,
  • wspierać decyzję zakupową.

Obszary rozwijane przez konkurencję

Analiza konkurencji może pokazać, że inne sklepy budują widoczność w obszarach, których analizowany serwis dotąd nie uwzględniał.

Może chodzić o:

  • osobne kategorie,
  • bardziej szczegółowe opisy,
  • poradniki,
  • porównania,
  • strony zastosowań,
  • rozbudowane FAQ.

Nie każda strategia konkurencji będzie właściwa. Jest to jednak dobry sposób na znalezienie tematów do dalszej weryfikacji.

Google Search Console pokazuje obecną widoczność sklepu. Ahrefs pomaga znaleźć potencjał, którego sklep jeszcze nie wykorzystuje: brakujące frazy, kategorie, warianty produktów, pytania oraz tematy rozwijane przez konkurencję.

Po połączeniu danych ze Screaming Froga, GSC i Ahrefsa mamy już pełniejszy materiał do analizy. Wiemy, jak wygląda każda strona, na jakie zapytania obecnie się wyświetla i jakie dodatkowe możliwości można dla niej rozważyć. W kolejnym kroku możemy wykorzystać AI do szybszego zestawienia tych informacji i przygotowania rekomendacji dla konkretnych URL-i.

Krok 4. Połączenie danych za pomocą AI

Na tym etapie mamy już trzy zestawy informacji:

  • dane o budowie sklepu ze Screaming Froga,
  • dane o rzeczywistej widoczności z Google Search Console,
  • dane o dodatkowym potencjale słów kluczowych z Ahrefsa.

Osobno każde z tych źródeł pokazuje tylko fragment sytuacji. Największa wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy połączymy je dla konkretnego adresu URL.

AI nie otrzymuje więc ogólnego polecenia „zrób audyt sklepu”. Otrzymuje zestaw danych przypisanych do każdej strony i na ich podstawie przygotowuje rekomendacje.

Cały proces można przedstawić w prosty sposób:

URL ze Screaming Froga + dane z GSC + dane z Ahrefsa → analiza AI → rekomendacje dla konkretnej strony

Dzięki temu analiza nie kończy się na stwierdzeniu, że „warto poprawić treść”. Otrzymujemy informację, co dokładnie należy zmienić, na której stronie i z czego wynika dana rekomendacja.

Jak wygląda analiza pojedynczego adresu URL?

Podstawą jest jeden konkretny adres URL.

Może to być:

  • strona główna,
  • kategoria,
  • podkategoria,
  • karta produktu,
  • wpis blogowy,
  • strona statyczna.

Dla każdego adresu AI otrzymuje dane z trzech źródeł.

Dane ze Screaming Froga

Ze Screaming Froga przekazujemy między innymi:

  • URL,
  • obecny title,
  • meta description,
  • H1,
  • H2,
  • status code,
  • informacje o indeksacji,
  • canonical,
  • liczbę linków wewnętrznych,
  • głębokość kliknięcia.

Te dane pokazują, jak strona jest obecnie przygotowana.

AI widzi więc na przykład, że dana kategoria ma:

  • title „Szafy metalowe – oferta”,
  • H1 „Szafy metalowe”,
  • dwa ogólne nagłówki H2,
  • krótki opis,
  • niewiele linków wewnętrznych,
  • głębokość czterech kliknięć od strony głównej.

To jest punkt wyjścia do analizy.

Dane z Google Search Console

Do tego samego URL-a przypisujemy dane z GSC:

  • zapytania,
  • kliknięcia,
  • wyświetlenia,
  • CTR,
  • średnie pozycje,
  • zmianę wyników w czasie.

Dzięki temu AI może zobaczyć, jak strona rzeczywiście radzi sobie w Google.

Przykładowo kategoria może wyświetlać się na frazy:

  • szafy metalowe,
  • szafy metalowe do biura,
  • szafy na dokumenty,
  • szafy zamykane na klucz.

Może się okazać, że ważne zapytania generują dużo wyświetleń, ale nie zostały uwzględnione w title, H1 ani opisie kategorii.

To jest znacznie bardziej wartościowa informacja niż sama ocena treści strony.

Dane z Ahrefsa

Następnie analizę uzupełniamy o dane z Ahrefsa:

  • dodatkowe frazy,
  • wolumeny wyszukiwania,
  • keyword difficulty,
  • matching terms,
  • pytania użytkowników,
  • parent topic,
  • powiązane tematy,
  • frazy konkurencji.

Ahrefs pokazuje to, czego może jeszcze nie być w Google Search Console.

Może ujawnić na przykład zapytania:

  • szafy metalowe na akta osobowe,
  • szafy metalowe RODO,
  • szafy metalowe z półkami,
  • jaka szafa na dokumenty do biura.

Dzięki temu AI widzi jednocześnie:

  • co znajduje się na stronie,
  • na co strona już się wyświetla,
  • jakiego dodatkowego potencjału jeszcze nie wykorzystuje.

Jak wygląda komplet danych dla jednej strony?

Przykładowy zestaw może wyglądać tak:

ŹródłoInformacje
Screaming FrogURL, title, meta description, H1, H2, canonical, linkowanie
Google Search Consolezapytania, kliknięcia, wyświetlenia, CTR, pozycje
Ahrefsdodatkowe frazy, wolumeny, pytania, tematy konkurencji

Dopiero taki zestaw daje podstawę do przygotowania rekomendacji.

Jeżeli AI otrzymałoby tylko title i H1, mogłoby jedynie ocenić, czy brzmią poprawnie. Po dodaniu danych z GSC i Ahrefsa może sprawdzić, czy odpowiadają realnym zapytaniom i potencjałowi rynku.

Co AI robi z tymi danymi?

Po połączeniu informacji AI analizuje stronę według ustalonego schematu.

Ważne jest, aby ten sam schemat był używany dla wszystkich URL-i. Dzięki temu rekomendacje są spójne i można je później porównać.

Porównuje obecne elementy strony z realnymi zapytaniami

AI sprawdza, czy obecne elementy strony odpowiadają frazom, na które URL rzeczywiście się wyświetla.

Porównuje między innymi:

  • title z zapytaniami z GSC,
  • H1 z głównym tematem strony,
  • H2 z pytaniami i wariantami fraz,
  • treść z intencją użytkownika,
  • meta description z potencjałem poprawy CTR.

Może na przykład zauważyć, że strona ma dużo wyświetleń na frazę „szafy metalowe do biura”, ale w title znajduje się tylko ogólne określenie „szafy metalowe”.

W takiej sytuacji może zaproponować rozszerzenie title, zamiast całkowitej zmiany kierunku strony.

Wskazuje brakujące frazy

AI porównuje zapytania z GSC z frazami z Ahrefsa i sprawdza, których ważnych tematów nie ma obecnie na stronie.

Może wskazać:

  • frazę pasującą do title,
  • określenie warte uwzględnienia w H1,
  • temat do rozwinięcia w H2,
  • cechę produktu, której brakuje w opisie,
  • zapytanie wymagające osobnego artykułu.

Nie chodzi o dodawanie wszystkich możliwych słów kluczowych.

AI powinno ocenić, które frazy:

  • odpowiadają tej samej intencji,
  • są zgodne z ofertą,
  • pasują do danego typu strony,
  • mają znaczenie dla użytkownika.

Grupuje zapytania według intencji

To jeden z najważniejszych elementów analizy.

AI może pogrupować frazy na przykład na:

  • zakupowe,
  • porównawcze,
  • informacyjne,
  • związane z zastosowaniem,
  • związane z cechą produktu,
  • dotyczące konkretnego wariantu.

Przykładowo dla kategorii „szafy metalowe” mogą powstać grupy:

Frazy kategorii:

  • szafy metalowe,
  • szafy metalowe do biura,
  • szafy metalowe na dokumenty.

Możliwa podkategoria:

  • szafy na akta osobowe,
  • szafy RODO na dokumenty.

Tematy blogowe:

  • jak wybrać szafę metalową,
  • jaka szafa na dokumenty do biura,
  • jak przechowywać akta osobowe.

Dzięki temu nie próbujemy umieszczać wszystkich fraz na jednej stronie.

Wykrywa niepełne opisy

AI może porównać obecne H2 i treść z pytaniami oraz tematami znalezionymi w danych.

Może zauważyć, że opis kategorii nie wyjaśnia:

  • dla kogo przeznaczone są produkty,
  • czym różnią się warianty,
  • jakie zastosowania są najczęstsze,
  • jak wybrać odpowiedni model,
  • na jakie parametry zwrócić uwagę,
  • jakie problemy rozwiązuje produkt.

Wtedy zamiast ogólnego zalecenia „rozbuduj opis” otrzymujemy konkretną listę brakujących sekcji.

Przykładowo:

  • Rodzaje szaf metalowych dostępnych w sklepie,
  • Szafy metalowe do biura i archiwum,
  • Jak dobrać wymiary szafy?
  • Jakie zabezpieczenia warto wybrać?
  • Dla jakich firm sprawdzą się poszczególne modele?

Wskazuje możliwe nowe strony

Jeżeli AI zauważy osobną grupę fraz, może zasugerować utworzenie:

  • nowej kategorii,
  • podkategorii,
  • strony zastosowania,
  • poradnika,
  • wpisu blogowego,
  • landing page’a.

Taka rekomendacja nie powinna być jednak automatycznie wdrażana.

Przed utworzeniem nowej strony trzeba sprawdzić:

  • czy temat odpowiada odrębnej intencji,
  • czy sklep ma odpowiednią ofertę,
  • czy będzie wystarczająca liczba produktów,
  • czy nie powstanie kanibalizacja,
  • czy strona ma znaczenie biznesowe.

AI wskazuje możliwość. Specjalista i właściciel sklepu podejmują decyzję.

Przygotowuje konkretne rekomendacje

Dla każdego URL-a AI może przygotować:

  • ocenę obecnego title,
  • propozycję nowego title,
  • ocenę meta description,
  • propozycję nowego meta description,
  • ocenę H1,
  • propozycję nowego H1,
  • listę rekomendowanych H2,
  • zakres rozbudowy treści,
  • frazy główne i dodatkowe,
  • propozycje nowych stron,
  • tematy blogowe,
  • rekomendacje linkowania wewnętrznego.

Przykładowy efekt:

ElementObecnieRekomendacja
TitleSzafy metalowe – ofertaSzafy metalowe do biura i na dokumenty
Meta descriptionSprawdź naszą ofertęSzafy metalowe do biur, firm i archiwów. Modele zamykane, z półkami i na dokumenty
H1Szafy metaloweSzafy metalowe do biur, firm i instytucji
H2Nasza ofertaRodzaje szaf, zastosowania, wymiary, zabezpieczenia
Nowa stronaBrakPodkategoria: szafy na akta osobowe

Porządkuje działania według priorytetu

Nie wszystkie rekomendacje powinny być wdrażane od razu.

AI może pomóc przypisać im priorytet na podstawie danych.

Wysoki priorytet mogą otrzymać strony, które:

  • mają dużo wyświetleń,
  • znajdują się na pozycjach 5–20,
  • generują ruch, ale mają niski CTR,
  • są ważne sprzedażowo,
  • mają problem z indeksacją,
  • posiadają duży potencjał fraz,
  • wymagają stosunkowo małej poprawki.

Niższy priorytet mogą otrzymać:

  • strony z małym potencjałem,
  • tematy wymagające dużego wdrożenia,
  • nowe obszary, które trzeba najpierw zweryfikować biznesowo,
  • URL-e dotyczące produktów o niskiej dostępności.

Przykładowy podział:

  • Priorytet 1: błędy techniczne i strony blisko TOP 10,
  • Priorytet 2: rozbudowa ważnych kategorii,
  • Priorytet 3: nowe kategorie i podkategorie,
  • Priorytet 4: dodatkowe treści blogowe.

Dlaczego AI przyspiesza ten proces?

Bez AI dla każdego adresu trzeba byłoby ręcznie:

  1. otworzyć dane ze Screaming Froga,
  2. sprawdzić title, H1 i H2,
  3. znaleźć zapytania w GSC,
  4. przeanalizować kliknięcia i pozycje,
  5. wyszukać dodatkowe frazy w Ahrefsie,
  6. pogrupować je według intencji,
  7. przygotować rekomendację,
  8. zapisać ją w arkuszu.

Przy kilkuset adresach oznacza to wiele godzin pracy.

AI może wykonać część porównawczą według jednego schematu i przygotować pierwszy zestaw rekomendacji. Specjalista nie musi zaczynać od pustego arkusza. Może skupić się na:

  • kontroli jakości,
  • ocenie intencji,
  • sprawdzeniu ryzyka,
  • dopasowaniu zmian do biznesu,
  • ustaleniu kolejności wdrożenia.

Największą wartością AI nie jest to, że samodzielnie wykonuje audyt. Jego wartość polega na tym, że potrafi szybko połączyć dane o budowie strony, jej widoczności i potencjale słów kluczowych, a następnie przygotować rekomendacje dla konkretnych adresów URL.

Efektem jest uporządkowany arkusz, w którym dla każdej strony widzimy:

stan obecny → dane o widoczności → niewykorzystany potencjał → rekomendację → priorytet

Jakie rekomendacje otrzymujemy dla kategorii?

Kategoria jest dobrym przykładem, ponieważ łączy w sobie kilka ważnych obszarów audytu: widoczność, słowa kluczowe, strukturę treści, dopasowanie do intencji użytkownika i potencjał sprzedażowy.

Po połączeniu danych ze Screaming Froga, Google Search Console i Ahrefsa AI może przygotować dla każdej kategorii zestaw konkretnych rekomendacji.

Nie otrzymujemy więc ogólnej informacji:

„Warto rozbudować kategorię i dodać więcej słów kluczowych”.

Zamiast tego dostajemy porównanie stanu obecnego z rekomendowanym kierunkiem zmian.

Obecny i rekomendowany title

Najpierw analizujemy obecny title kategorii.

AI porównuje go z:

  • zapytaniami z Google Search Console,
  • głównymi frazami z Ahrefsa,
  • intencją użytkownika,
  • tematyką strony,
  • obecnym H1.

Dzięki temu może ocenić, czy title:

  • jasno opisuje kategorię,
  • zawiera najważniejszą frazę,
  • uwzględnia istotny wariant produktu,
  • nie jest zbyt ogólny,
  • nie konkuruje z inną stroną.

Przykład:

Obecny title:

Szafy metalowe – oferta

Rekomendowany title:

Szafy metalowe do biura i na dokumenty

Taka zmiana może wynikać z danych pokazujących, że kategoria wyświetla się nie tylko na ogólną frazę „szafy metalowe”, ale również na zapytania dotyczące biura i przechowywania dokumentów.

Nie chodzi jednak o dodawanie do title wszystkich znalezionych słów kluczowych. Rekomendowany tytuł powinien być:

  • czytelny,
  • naturalny,
  • zgodny z ofertą,
  • dopasowany do najważniejszej intencji.

Obecne i rekomendowane meta description

Meta description nie wpływa bezpośrednio na pozycję strony, ale może wpływać na to, czy użytkownik kliknie wynik.

AI może sprawdzić, czy obecny opis:

  • informuje, co znajduje się w kategorii,
  • uwzględnia najważniejsze zastosowanie,
  • wyróżnia ofertę,
  • odpowiada na intencję,
  • nie jest pusty lub zduplikowany.

Przykład:

Obecne meta description:

Sprawdź naszą ofertę produktów w atrakcyjnych cenach.

Rekomendowane meta description:

Szafy metalowe do biur, archiwów i firm. Wybierz modele na dokumenty, z półkami lub zamykane na klucz.

Rekomendacja może wykorzystywać informacje z zapytań użytkowników, ale powinna nadal brzmieć jak krótki opis oferty, a nie lista słów kluczowych.

Obecny i rekomendowany H1

Nagłówek H1 powinien jasno wskazywać główny temat strony.

AI może porównać go z:

  • title,
  • głównymi zapytaniami,
  • zakresem produktów,
  • intencją strony,
  • podobnymi kategoriami w sklepie.

Przykład:

Obecny H1:

Szafy metalowe

Rekomendowany H1:

Szafy metalowe do biur, firm i instytucji

Zmiana H1 może być uzasadniona wtedy, gdy obecny nagłówek jest zbyt szeroki, a dane pokazują bardziej precyzyjny sposób, w jaki użytkownicy szukają produktów.

Nie zawsze jednak trzeba zmieniać H1. Jeżeli obecna wersja dobrze odpowiada głównej frazie i jest czytelna, rekomendacją może być jej pozostawienie.

Obecne i proponowane H2

Nagłówki H2 pokazują, jakie tematy są rozwinięte w opisie kategorii.

AI może sprawdzić, czy obecna treść odpowiada na najważniejsze pytania i potrzeby użytkowników.

Przykładowe obecne H2:

  • Nasza oferta
  • Wysoka jakość
  • Sprawdź produkty

Takie nagłówki są ogólne i nie wnoszą wiele informacji.

Na podstawie danych z GSC i Ahrefsa AI może zaproponować bardziej konkretne sekcje:

  • Jakie rodzaje szaf metalowych znajdziesz w ofercie?
  • Szafy metalowe do biur i archiwów
  • Szafy metalowe na dokumenty i akta
  • Jak dobrać wymiary szafy metalowej?
  • Jakie zabezpieczenie wybrać?
  • Dla kogo sprawdzą się poszczególne modele?

Dzięki temu opis kategorii może odpowiadać zarówno na zapytania zakupowe, jak i na pytania pojawiające się przed zakupem.

Frazy do wykorzystania

AI może przygotować listę fraz, które warto uwzględnić na stronie.

Nie powinna to być jednak lista do mechanicznego wklejenia.

Frazy najlepiej podzielić według ich roli.

Fraza główna:

  • szafy metalowe

Frazy wspierające kategorię:

  • szafy metalowe do biura,
  • szafy metalowe na dokumenty,
  • szafy metalowe zamykane,
  • szafy metalowe z półkami.

Frazy do wykorzystania w H2 lub opisie:

  • szafy do archiwum,
  • szafy do przechowywania akt,
  • szafy metalowe dla firm.

Frazy informacyjne:

  • jak wybrać szafę metalową,
  • jaka szafa na dokumenty,
  • jak przechowywać akta osobowe.

Taki podział pomaga zdecydować, gdzie dany temat powinien się znaleźć.

Nie każda fraza musi trafić do kategorii. Część lepiej wykorzystać w FAQ albo we wpisie blogowym.

Propozycje nowych podkategorii

Jeżeli w danych pojawia się wyraźna grupa fraz o osobnej intencji, AI może zasugerować utworzenie nowej podkategorii.

Przykład:

Istniejąca kategoria:

  • szafy metalowe

Powiązana grupa zapytań:

  • szafy na akta osobowe,
  • szafy RODO,
  • szafy na dokumentację pracowniczą,
  • szafy do przechowywania teczek osobowych.

Na tej podstawie może pojawić się rekomendacja:

Nowa podkategoria: Szafy na akta osobowe

Taka propozycja wymaga jednak ręcznej weryfikacji.

Trzeba sprawdzić:

  • czy sklep ma odpowiednie produkty,
  • czy produktów jest wystarczająco dużo,
  • czy podkategoria będzie stabilna,
  • czy intencja różni się od głównej kategorii,
  • czy nie powstanie kanibalizacja,
  • czy temat ma znaczenie sprzedażowe.

AI może znaleźć możliwość rozbudowy struktury, ale nie powinno samodzielnie decydować o utworzeniu nowego URL-a.

Pomysły na treści wspierające

Analiza kategorii może również prowadzić do przygotowania tematów, które warto rozwinąć poza samym opisem.

Mogą to być:

  • wpisy blogowe,
  • poradniki zakupowe,
  • porównania,
  • sekcje FAQ,
  • strony zastosowań,
  • treści wspierające konkretne produkty.

Przykładowe pomysły:

  • Jak wybrać szafę metalową do biura?
  • Jak przechowywać dokumenty zgodnie z RODO?
  • Szafa metalowa czy drewniana – co wybrać?
  • Jak dobrać rozmiar szafy na dokumenty?
  • Jakie zabezpieczenie szafy sprawdzi się w firmie?

Takie treści mogą następnie linkować do kategorii i pomagać użytkownikowi przejść od pytania do wyboru produktu.

Jak wygląda końcowa rekomendacja dla kategorii?

Finalny efekt może zostać przedstawiony w prostym arkuszu.

ElementStan obecnyRekomendacja
TitleSzafy metalowe – ofertaSzafy metalowe do biura i na dokumenty
Meta descriptionSprawdź naszą ofertęSzafy metalowe do firm, biur i archiwów
H1Szafy metaloweSzafy metalowe do biur, firm i instytucji
H2Nasza ofertaRodzaje, zastosowania, wymiary, zabezpieczenia
Frazy dodatkoweBrakSzafy na dokumenty, z półkami, zamykane
Nowa podkategoriaBrakSzafy na akta osobowe
Treść wspierającaBrakJak wybrać szafę metalową do biura?

Dzięki temu właściciel sklepu nie otrzymuje niejasnej informacji, że „kategoria wymaga optymalizacji”.

Otrzymuje:

  • konkretny adres,
  • obecny stan,
  • proponowaną zmianę,
  • uzasadnienie wynikające z danych,
  • elementy wymagające akceptacji,
  • możliwy priorytet wdrożenia.

Największą wartością takiej analizy jest to, że rekomendacje dotyczą konkretnych stron i wynikają z ich realnej widoczności, obecnej zawartości oraz potencjału słów kluczowych.

Po akceptacji rekomendacji można przygotować dokładne wytyczne do optymalizacji kategorii, stworzenia nowej podkategorii albo napisania treści wspierających.

Jak wykorzystać ten sam proces do analizy produktów?

Ten sam proces, który wykorzystujemy do analizy kategorii i wpisów blogowych, można zastosować również do kart produktów. Różnica polega na tym, że przy produktach trzeba mocniej uwzględnić dane sprzedażowe, dostępność, warianty oraz rzeczywistą specyfikację.

AI może połączyć:

  • dane techniczne ze Screaming Froga,
  • widoczność produktu w Google Search Console,
  • dodatkowe frazy i pytania z Ahrefsa,
  • informacje o ofercie i specyfikacji produktu.

Dzięki temu można sprawdzić, czy karta produktu jest dobrze przygotowana, czy zdobywa widoczność i czy warto ją rozbudować.

Czy title jest unikalny?

Pierwszym elementem jest sprawdzenie title.

W sklepach internetowych często pojawiają się problemy takie jak:

  • identyczne title dla kilku produktów,
  • zbyt ogólne nazwy,
  • brak najważniejszego wariantu,
  • brak modelu lub oznaczenia,
  • automatyczne schematy, które nie odróżniają produktów.

AI może porównać title z:

  • nazwą produktu,
  • numerem modelu,
  • marką,
  • wariantem,
  • zapytaniami z GSC,
  • frazami z Ahrefsa.

Przykład:

Obecny title:

Szafa metalowa

Rekomendowany title:

Szafa metalowa biurowa SBM 203, 4 półki, zamek kluczowy

Taki tytuł lepiej odpowiada na zapytania dotyczące konkretnego modelu i jego najważniejszych cech.

Czy H1 zawiera właściwą nazwę produktu?

Nagłówek H1 powinien jednoznacznie identyfikować produkt.

AI może sprawdzić, czy H1 zawiera:

  • nazwę modelu,
  • typ produktu,
  • najważniejszy wariant,
  • markę, jeśli jest istotna,
  • oznaczenie techniczne.

Problem pojawia się wtedy, gdy wiele produktów ma H1 w rodzaju:

  • Produkt,
  • Szafa,
  • Model standardowy,
  • Oferta specjalna.

Taki nagłówek nie pomaga ani użytkownikowi, ani Google zrozumieć, czym różni się dana karta od pozostałych.

Czy opis odpowiada na zapytania użytkowników?

Opis produktu powinien wyjaśniać nie tylko, czym produkt jest, ale również:

  • do czego służy,
  • dla kogo będzie odpowiedni,
  • jakie ma zastosowania,
  • czym różni się od innych wariantów,
  • na co zwrócić uwagę przed zakupem.

AI może porównać opis z zapytaniami z GSC i Ahrefsa.

Przykładowo użytkownicy mogą szukać:

  • szafa metalowa na dokumenty A4,
  • szafa z zamkiem na klucz,
  • szafa do przechowywania akt,
  • szafa metalowa z regulowanymi półkami.

Jeżeli produkt odpowiada na te potrzeby, ale opis tego nie pokazuje, AI może wskazać brakujące informacje.

Czy nie występuje duplikacja treści?

Duplikacja jest częstym problemem przy kartach produktów.

Może wynikać z:

  • kopiowania opisów producenta,
  • powtarzania tego samego tekstu dla kilku wariantów,
  • używania jednego opisu dla produktów różniących się parametrami,
  • automatycznego generowania treści z tego samego szablonu.

AI może porównać opisy i wskazać:

  • bardzo podobne fragmenty,
  • brak realnych różnic między wariantami,
  • miejsca, które wymagają unikalnego doprecyzowania,
  • produkty, które lepiej połączyć w jeden wariantowy adres.

Nie chodzi o to, żeby każda karta miała całkowicie inną treść. Ważne jest, żeby jasno pokazywała różnice między produktami.

Czy produkt zdobywa widoczność?

Dane z GSC pozwalają sprawdzić:

  • czy produkt generuje kliknięcia,
  • na jakie frazy się wyświetla,
  • czy pojawia się na nazwę modelu,
  • czy zdobywa widoczność na frazy długiego ogona,
  • czy ma dużo wyświetleń, ale niski CTR,
  • czy konkuruje z kategorią.

To ważne, ponieważ nie każdy produkt powinien być rozwijany w takim samym stopniu.

Produkt może:

  • już generować wartościowy ruch,
  • mieć potencjał na frazy szczegółowe,
  • być widoczny tylko brandowo,
  • nie mieć żadnej widoczności,
  • przejmować zapytania całej kategorii.

AI może pomóc ocenić, czy problem wynika z title, opisu, linkowania, czy z niewłaściwego przypisania słów kluczowych.

Czy warto rozbudować opis?

Rozbudowa opisu ma sens wtedy, gdy:

  • produkt ma potencjał wyszukiwania,
  • użytkownicy zadają dodatkowe pytania,
  • brakuje ważnych informacji technicznych,
  • opis nie pokazuje różnic względem innych modeli,
  • produkt jest istotny sprzedażowo.

AI może zaproponować dodanie sekcji takich jak:

  • Dla kogo sprawdzi się ten produkt?
  • Najważniejsze zastosowania
  • Czym różni się od podobnych modeli?
  • Jak dobrać odpowiedni wariant?
  • Najważniejsze parametry
  • Pytania przed zakupem

Nie każdy produkt potrzebuje jednak długiego opisu. Przy prostych lub niskomarżowych produktach wystarczająca może być czytelna specyfikacja i krótka, konkretna treść.

Czy produkt powinien linkować do poradnika albo kategorii?

Karta produktu nie powinna być ślepym punktem w strukturze sklepu.

AI może wskazać, czy warto dodać link do:

  • kategorii nadrzędnej,
  • podobnych produktów,
  • poradnika zakupowego,
  • porównania modeli,
  • wpisu blogowego,
  • instrukcji użytkowania.

Przykładowo produkt może linkować do poradnika:

Jak wybrać szafę metalową do biura?

A poradnik może z kolei kierować użytkownika z powrotem do kategorii i konkretnych produktów.

Dzięki temu linkowanie wspiera zarówno użytkownika, jak i SEO.

Rekomendacje muszą uwzględniać dostępność

Przy produktach nie można patrzeć wyłącznie na dane SEO.

Jeżeli produkt:

  • jest stale niedostępny,
  • został wycofany,
  • pojawia się tylko sezonowo,
  • ma problemy z dostawami,

jego rozwijanie może nie mieć sensu.

W takim przypadku trzeba zdecydować, czy:

  • pozostawić kartę,
  • pokazać zamiennik,
  • przekierować produkt,
  • zachować stronę ze względu na historię,
  • usunąć produkt z indeksacji.

AI może wskazać możliwe rozwiązania, ale decyzja musi uwzględniać realną sytuację magazynową.

Specyfikacja musi być zgodna z produktem

AI nie powinno dopisywać cech, których produkt nie posiada.

Rekomendacje muszą być oparte na:

  • danych producenta,
  • rzeczywistych parametrach,
  • dokumentacji,
  • wariancie produktu,
  • sposobie użytkowania.

Jeżeli AI przygotowuje propozycję opisu, każda informacja techniczna powinna zostać zweryfikowana.

To szczególnie ważne w przypadku produktów:

  • specjalistycznych,
  • medycznych,
  • technicznych,
  • przemysłowych,
  • związanych z bezpieczeństwem.

Warianty wymagają osobnej analizy

Produkty mogą różnić się:

  • kolorem,
  • rozmiarem,
  • pojemnością,
  • materiałem,
  • wyposażeniem,
  • zastosowaniem.

Trzeba ustalić, czy warianty powinny:

  • działać pod jednym URL-em,
  • mieć osobne adresy,
  • mieć własne title i opisy,
  • być wyłącznie opcjami na jednej karcie.

AI może pomóc porównać warianty, ale decyzja zależy od tego, czy użytkownicy rzeczywiście szukają ich osobno i czy różnice są wystarczająco duże.

Sezonowość wpływa na ocenę produktu

Produkt może mieć słabe wyniki przez część roku, ale duży potencjał w sezonie.

Dotyczy to między innymi:

  • produktów świątecznych,
  • ogrodowych,
  • szkolnych,
  • zimowych,
  • turystycznych.

Dlatego przed uznaniem produktu za słaby trzeba sprawdzić dane z dłuższego okresu i porównać sezon do sezonu.

AI może pomóc wychwycić wzorzec, ale potrzebuje odpowiedniego zakresu danych.

Znaczenie sprzedażowe wpływa na priorytet

Nie każdy produkt o dużym wolumenie wyszukiwania jest ważny dla sklepu.

Priorytet powinien uwzględniać:

  • marżę,
  • sprzedaż,
  • dostępność,
  • zapas,
  • potencjał rozwoju,
  • znaczenie dla całej kategorii.

Produkt z niższym wolumenem może być ważniejszy biznesowo niż popularny model o niskiej marży.

Dlatego rekomendacje AI powinny zostać uzupełnione o dane od właściciela sklepu.

Jak wygląda finalna rekomendacja dla produktu?

Przykładowy wynik może wyglądać tak:

ElementStan obecnyRekomendacja
TitleSzafa metalowaSzafa metalowa SBM 203, 4 półki, zamek
H1Szafa metalowaSzafa metalowa biurowa SBM 203
OpisKrótki opis producentaDodać zastosowania, różnice i najważniejsze parametry
WidocznośćFrazy modeloweRozszerzyć o frazy dotyczące półek i zamka
DuplikacjaOpis podobny do 4 produktówDodać unikalne różnice wariantu
LinkowanieBrakLink do kategorii i poradnika zakupowego
PriorytetBrakWysoki – produkt dobrze sprzedający się

AI może przyspieszyć analizę kart produktów, ale rekomendacje muszą uwzględniać rzeczywistą specyfikację, dostępność, warianty, sezonowość i znaczenie sprzedażowe.

Dopiero po połączeniu danych SEO z informacjami o produkcie można zdecydować, które karty warto rozbudować, które pozostawić bez zmian, a które wymagają innego rozwiązania.

Jak wykorzystać AI do analizy wpisów blogowych?

AI można wykorzystać nie tylko do analizy kategorii i produktów, ale również do oceny wpisów blogowych. W tym przypadku najważniejsze jest połączenie informacji o treści artykułu z danymi o jego rzeczywistej widoczności w Google.

Dzięki temu możemy sprawdzić, czy wpis odpowiada na właściwe pytania, czy nadal jest aktualny, czy wspiera ofertę sklepu i czy nie konkuruje z innymi artykułami o podobnej tematyce.

AI może pomóc szybko porównać treść wpisu z zapytaniami użytkowników i przygotować rekomendację: rozbudować, zaktualizować, połączyć z innym tekstem, przekierować albo pozostawić bez zmian.

Na jakie pytania wpis już się wyświetla?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie danych z Google Search Console.

Dla konkretnego wpisu warto zobaczyć:

  • na jakie zapytania się wyświetla,
  • które frazy generują kliknięcia,
  • gdzie ma dużo wyświetleń,
  • na jakich pozycjach się znajduje,
  • czy pojawiają się pytania, których artykuł jeszcze nie rozwija.

Może się okazać, że wpis został napisany pod jedno zagadnienie, ale Google zaczęło wyświetlać go również na kilka powiązanych pytań.

Przykładowo artykuł o wyborze szafy metalowej może pojawiać się na frazy:

  • jak wybrać szafę metalową,
  • jaka szafa na dokumenty do biura,
  • czym różni się szafa metalowa od pancernej,
  • jaka szafa do przechowywania akt.

Jeśli część tych pytań nie została opisana, może to być dobry kierunek rozbudowy wpisu.

Czy wpis odpowiada na główną intencję?

Sama obecność słów kluczowych nie wystarczy. Trzeba sprawdzić, czego użytkownik oczekuje po wpisaniu danego zapytania.

AI może porównać:

  • tytuł artykułu,
  • H1,
  • nagłówki H2,
  • treść,
  • zapytania z GSC,
  • powiązane frazy z Ahrefsa.

Na tej podstawie może wskazać, czy wpis rzeczywiście odpowiada na główną intencję.

Przykładowo użytkownik wpisujący „jak wybrać szafę na dokumenty” prawdopodobnie oczekuje:

  • kryteriów wyboru,
  • porównania rodzajów szaf,
  • informacji o wymiarach,
  • sposobach zabezpieczenia,
  • przykładów zastosowania.

Jeśli artykuł zawiera głównie opis oferty sklepu, może nie spełniać tej potrzeby mimo obecności właściwej frazy.

Czy warto rozbudować nagłówki?

AI może sprawdzić, czy obecna struktura artykułu obejmuje najważniejsze pytania użytkowników.

Może zaproponować nowe H2 i H3, jeśli dane pokazują brakujące zagadnienia.

Przykładowe rekomendacje:

  • Na co zwrócić uwagę przy wyborze szafy?
  • Jak dobrać wielkość szafy do liczby dokumentów?
  • Jakie zabezpieczenie sprawdzi się w biurze?
  • Czy szafa musi spełniać określone wymagania?
  • Gdzie najlepiej ustawić szafę na dokumenty?

Takie rekomendacje powinny wynikać z zapytań użytkowników, a nie z potrzeby sztucznego wydłużania artykułu.

Czy kilka wpisów konkuruje o podobne frazy?

W większym blogu często powstają artykuły o zbliżonej tematyce.

Może to dotyczyć tekstów takich jak:

  • Jak wybrać szafę metalową?
  • Jaką szafę na dokumenty kupić?
  • Szafa do biura – na co zwrócić uwagę?
  • Jaka szafa na akta osobowe?

AI może porównać ich:

  • zapytania,
  • title,
  • H1,
  • strukturę nagłówków,
  • główną intencję,
  • widoczność w GSC.

Dzięki temu można sprawdzić, czy artykuły:

  • odpowiadają na różne potrzeby,
  • wzajemnie się uzupełniają,
  • konkurują o te same frazy,
  • powinny zostać lepiej rozdzielone tematycznie.

Nie każda zbieżność oznacza problem. Dwa wpisy mogą dotyczyć podobnego obszaru, ale odpowiadać na różne intencje. Decyzja powinna wynikać z analizy danych, a nie samego podobieństwa tytułów.

Czy treść wymaga aktualizacji?

AI może również pomóc znaleźć wpisy, które straciły aktualność.

Sygnałem mogą być:

  • spadki kliknięć i wyświetleń,
  • nieaktualne dane,
  • stare ceny,
  • nieobowiązujące przepisy,
  • niedostępne produkty,
  • zmienione nazwy kategorii,
  • usunięte linki,
  • stare screenshoty.

W takim przypadku rekomendacja nie musi oznaczać napisania całego tekstu od nowa.

Czasem wystarczy:

  • zaktualizować jeden fragment,
  • dodać nowe przykłady,
  • poprawić strukturę,
  • rozbudować brakujące pytania,
  • podmienić linki,
  • odświeżyć title i lead.

Do jakich kategorii wpis powinien linkować?

Wpis blogowy w sklepie nie powinien działać w oderwaniu od oferty.

AI może sprawdzić temat artykułu i wskazać:

  • główną kategorię do podlinkowania,
  • dodatkowe podkategorie,
  • odpowiednie produkty,
  • poradniki uzupełniające temat.

Przykładowo wpis o wyborze szafy na dokumenty może linkować do:

  • kategorii szaf metalowych,
  • podkategorii szaf na akta,
  • konkretnych modeli,
  • artykułu o przechowywaniu dokumentów.

Dzięki temu blog nie tylko zdobywa ruch, ale również prowadzi użytkownika dalej.

Jakie nowe tematy wynikają z zapytań użytkowników?

Analiza wpisów może również ujawnić tematy, których na blogu jeszcze nie ma.

AI może zebrać pytania z GSC i Ahrefsa, a następnie pogrupować je według intencji.

Przykładowo może wskazać:

  • temat do rozbudowy istniejącego wpisu,
  • temat na osobny poradnik,
  • pytanie do FAQ,
  • porównanie produktów,
  • treść wspierającą kategorię.

Dzięki temu plan bloga nie jest przypadkowy. Wynika z tego, czego użytkownicy rzeczywiście szukają.

Jaką decyzję można podjąć dla pojedynczego wpisu?

Po analizie AI może przypisać wpis do jednej z kilku grup.

Rozbudować

Wpis ma widoczność i potencjał, ale nie odpowiada na wszystkie ważne pytania.

Można wtedy:

  • dodać nowe H2,
  • uzupełnić brakujące odpowiedzi,
  • rozwinąć przykłady,
  • poprawić linkowanie,
  • rozszerzyć zakres fraz.

Połączyć z innym wpisem

Dwa teksty odpowiadają na bardzo podobną intencję i dzielą między sobą widoczność.

W takim przypadku można rozważyć:

  • połączenie treści,
  • pozostawienie mocniejszego URL-a,
  • przeniesienie wartościowych fragmentów,
  • wykonanie przekierowania.

Taka decyzja wymaga jednak sprawdzenia widoczności, linków i historii obu stron.

Przekierować

Przekierowanie może mieć sens, gdy wpis:

  • jest całkowicie nieaktualny,
  • ma lepszy odpowiednik,
  • nie powinien działać jako osobna strona,
  • nie posiada już samodzielnej wartości.

Nie powinno się jednak robić tego automatycznie tylko dlatego, że artykuł ma mało kliknięć.

Pozostawić bez zmian

Nie każdy wpis wymaga poprawy.

Jeżeli artykuł:

  • odpowiada na właściwą intencję,
  • ma stabilną widoczność,
  • generuje wartościowy ruch,
  • jest aktualny,
  • dobrze linkuje do oferty,

najlepszą rekomendacją może być pozostawienie go bez zmian.

Wykorzystać jako wsparcie kategorii

Część wpisów może nie generować dużego ruchu samodzielnie, ale dobrze wspierać ważną kategorię.

Wtedy warto:

  • poprawić linkowanie,
  • dodać wyraźne przejście do oferty,
  • uzupełnić powiązane produkty,
  • połączyć artykuł z odpowiednim etapem zakupowym.

Dlaczego decyzji o usunięciu nie należy podejmować automatycznie?

Mała liczba kliknięć nie oznacza, że wpis jest bezwartościowy.

Artykuł może:

  • mieć dużo wyświetleń,
  • znajdować się na pozycjach 11–20,
  • zdobywać sezonowy ruch,
  • posiadać linki zewnętrzne,
  • wspierać kategorię przez linkowanie,
  • odpowiadać na ważne pytanie klientów,
  • budować wiarygodność sklepu.

Przed usunięciem lub przekierowaniem trzeba sprawdzić:

  • dane z GSC,
  • historię widoczności,
  • linki zewnętrzne,
  • powiązane frazy,
  • podobne wpisy,
  • znaczenie treści dla użytkownika,
  • możliwy adres docelowy.

 

AI może pomóc ocenić wpis i zaproponować dalsze działanie, ale decyzja o usunięciu, połączeniu lub przekierowaniu treści powinna zostać zweryfikowana przez specjalistę.

Finalna rekomendacja dla wpisu może wyglądać tak:

URLWidocznośćProblemRekomendacjaLinkowanie
/blog/jak-wybrac-szafe/pozycje 8–18brak odpowiedzi na ważne pytaniarozbudować H2 i zaktualizować treśćlink do kategorii szaf metalowych
/blog/jaka-szafa-do-biura/podobne frazy jak pierwszy wpiszbliżona intencjarozważyć połączenieprzekierowanie po weryfikacji
/blog/rodzaje-szaf/stabilny ruchbrak istotnych problemówpozostawić bez zmiandodać link do podkategorii

Dzięki temu analiza bloga kończy się konkretnym planem działań, a nie ogólnym zaleceniem, żeby „publikować więcej treści”.

Jak wykorzystać AI do analizy strony głównej i stron statycznych?

AI może pomóc ocenić, czy strona główna jasno komunikuje główną ofertę, czy nie konkuruje z kategoriami i czy prawidłowo prowadzi użytkowników do najważniejszych części sklepu. W przypadku stron statycznych pozwala sprawdzić, które z nich powinny być indeksowane, czy odpowiadają na zapytania użytkowników oraz czy wspierają zaufanie i sprzedaż.

Strona główna i strony statyczne pełnią inną funkcję niż kategorie, produkty czy wpisy blogowe, dlatego nie powinny być analizowane według identycznych kryteriów.

Strona główna zwykle ma prezentować najważniejsze obszary oferty i prowadzić użytkownika dalej. Strony statyczne odpowiadają natomiast za informacje o firmie, dostawie, płatnościach, zwrotach, gwarancji czy kontakcie.

AI może pomóc ocenić oba typy stron, jeśli otrzyma dane ze Screaming Froga, Google Search Console i Ahrefsa.

Na jakie frazy wyświetla się strona główna?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie danych z Google Search Console.

Dla strony głównej warto zobaczyć:

  • na jakie zapytania się wyświetla,
  • ile generuje kliknięć,
  • czy dominuje ruch brandowy,
  • czy pojawia się na ogólne frazy ofertowe,
  • czy przejmuje zapytania przypisane do kategorii,
  • czy jej widoczność rośnie lub spada.

Strona główna naturalnie powinna pojawiać się na nazwę sklepu i zapytania związane z marką. Problem może pojawić się wtedy, gdy zaczyna konkurować z ważnymi kategoriami o frazy produktowe.

Przykładowo, jeśli sklep ma kategorię /szafy-metalowe/, a na frazę „szafy metalowe” częściej wyświetla się strona główna, może to oznaczać, że:

  • kategoria jest słabo zoptymalizowana,
  • linkowanie wewnętrzne jest niewystarczające,
  • strona główna zbyt mocno przejmuje temat,
  • Google nie rozumie, która strona jest właściwa.

AI może porównać zapytania obu URL-i i wskazać możliwe źródło problemu.

Czy strona główna nie konkuruje z kategoriami?

Strona główna powinna wspierać kategorie, a nie zastępować je w wynikach wyszukiwania.

AI może sprawdzić:

  • czy podobne frazy pojawiają się przy stronie głównej i kategoriach,
  • czy title strony głównej nie jest zbyt szeroki,
  • czy H1 nie próbuje obejmować całej oferty,
  • czy główne słowa kluczowe są właściwie przypisane,
  • czy linkowanie jasno wskazuje najważniejsze kategorie.

Przykładowo title:

Szafy metalowe, meble biurowe i wyposażenie firm

może być poprawny jako ogólny opis oferty, ale nie powinien powodować, że strona główna przejmuje widoczność dedykowanych kategorii.

Jeżeli dane pokazują konflikt, rekomendacją może być:

  • doprecyzowanie title strony głównej,
  • zmiana H1,
  • wzmocnienie kategorii,
  • poprawa anchorów linków,
  • przebudowa sekcji z ofertą.

Czy strona główna jasno komunikuje główną ofertę?

AI może również ocenić, czy użytkownik po wejściu na stronę główną szybko rozumie:

  • co sklep sprzedaje,
  • dla kogo jest oferta,
  • jakie są główne kategorie,
  • czym sklep wyróżnia się na tle konkurencji,
  • gdzie powinien przejść dalej.

Analiza może objąć:

  • title,
  • meta description,
  • H1,
  • treść sekcji hero,
  • nagłówki H2,
  • linki do kategorii,
  • kolejność prezentowanych elementów.

Jeżeli strona główna używa wyłącznie ogólnych sformułowań, takich jak:

  • szeroki wybór produktów,
  • wysoka jakość,
  • atrakcyjne ceny,
  • najlepsza oferta,

może nie komunikować wystarczająco jasno, czym sklep się zajmuje.

AI może wtedy zaproponować bardziej konkretne kierunki treści, wynikające z oferty i danych o zapytaniach.

Czy strona główna poprawnie linkuje do najważniejszych sekcji?

Strona główna jest jednym z najważniejszych miejsc w linkowaniu wewnętrznym.

Powinna kierować użytkowników i roboty Google do kluczowych obszarów sklepu.

AI może sprawdzić:

  • które kategorie są podlinkowane,
  • jakich anchorów użyto,
  • czy ważne sekcje są pominięte,
  • czy linki prowadzą do właściwych URL-i,
  • czy najważniejsze obszary nie są ukryte zbyt nisko,
  • czy linkowanie odpowiada priorytetom biznesowym.

Może się okazać, że kategoria o dużym potencjale znajduje się w menu, ale nie ma żadnego dodatkowego linku ze strony głównej.

W takim przypadku rekomendacją może być dodanie:

  • sekcji z głównymi kategoriami,
  • modułu z najważniejszymi zastosowaniami,
  • linków do poradników,
  • bloku z bestsellerami,
  • przejść do sezonowych części oferty.

Jak analizować strony statyczne?

Strony statyczne pełnią głównie funkcję informacyjną i sprzedażową.

Najczęściej są to:

  • O nas,
  • Kontakt,
  • Dostawa,
  • Płatności,
  • Zwroty i reklamacje,
  • Regulamin,
  • Polityka prywatności,
  • Gwarancja,
  • FAQ,
  • Finansowanie,
  • Montaż lub serwis.

Nie wszystkie powinny generować ruch z Google. Część ma przede wszystkim wspierać użytkownika i budować zaufanie.

AI może pomóc rozdzielić strony na:

  • ważne dla SEO,
  • ważne dla użytkownika,
  • potrzebne formalnie,
  • zbędne lub techniczne.

Czy dana strona statyczna powinna być indeksowana?

Nie każda strona informacyjna musi znajdować się w wynikach wyszukiwania.

Indeksacja może mieć sens w przypadku stron takich jak:

  • dostawa,
  • zwroty,
  • montaż,
  • serwis,
  • finansowanie,
  • FAQ.

Mogą one odpowiadać na realne zapytania użytkowników.

Z kolei strony takie jak:

  • koszyk,
  • logowanie,
  • wyniki wyszukiwania wewnętrznego,
  • niektóre strony regulaminowe,
  • techniczne podziękowania,

zwykle nie potrzebują widoczności organicznej.

AI może wskazać kandydatów do weryfikacji, ale decyzja powinna uwzględniać:

  • dane z GSC,
  • znaczenie strony,
  • obowiązki prawne,
  • linkowanie,
  • funkcję w procesie zakupowym.

Czy strony statyczne odpowiadają na zapytania użytkowników?

Niektóre strony informacyjne mogą mieć realny potencjał wyszukiwania.

Przykładowo użytkownicy mogą szukać:

  • ile kosztuje dostawa,
  • jak wygląda zwrot,
  • czy sklep oferuje montaż,
  • jakie są formy płatności,
  • jak działa gwarancja,
  • czy można kupić na raty.

AI może porównać zawartość strony z zapytaniami i wskazać:

  • brakujące odpowiedzi,
  • pytania do FAQ,
  • nieczytelne sekcje,
  • zbyt ogólne treści,
  • miejsca wymagające doprecyzowania.

Dzięki temu strona statyczna może jednocześnie wspierać użytkownika i zdobywać wartościowy ruch.

Czy strony statyczne wspierają zaufanie i sprzedaż?

Strony informacyjne mają duże znaczenie dla decyzji zakupowej.

Użytkownik przed zakupem może chcieć sprawdzić:

  • kto prowadzi sklep,
  • jak działa dostawa,
  • czy zwrot jest prosty,
  • jakie są formy płatności,
  • jak wygląda reklamacja,
  • czy firma oferuje kontakt telefoniczny,
  • czy istnieje serwis lub montaż.

AI może wskazać, czy treść jest:

  • kompletna,
  • łatwa do zrozumienia,
  • aktualna,
  • konkretna,
  • spójna z ofertą,
  • dobrze podlinkowana.

Może również zaproponować uzupełnienie stron o:

  • terminy,
  • koszty,
  • procedury,
  • przykłady,
  • dane kontaktowe,
  • odpowiedzi na najczęstsze pytania.

Czy strony statyczne nie generują niepotrzebnej widoczności?

Czasami Google zaczyna wyświetlać stronę statyczną na zapytania, które powinny prowadzić do kategorii, produktu lub wpisu blogowego.

Przykładowo strona „O nas” może pojawiać się na frazę ofertową, jeśli zawiera dużo ogólnego tekstu o produktach, a właściwe kategorie są słabo zoptymalizowane.

Innym problemem mogą być:

  • zduplikowane strony dostawy,
  • stare wersje regulaminów,
  • osobne strony dla podobnych informacji,
  • strony techniczne z indeksacją,
  • adresy z parametrami.

AI może pomóc wykryć takie przypadki przez porównanie:

  • zapytań z GSC,
  • typu strony,
  • title,
  • H1,
  • zawartości,
  • właściwej strony docelowej.

Jak wygląda końcowa rekomendacja?

Dla strony głównej rekomendacja może obejmować:

  • pozostawienie lub zmianę title,
  • doprecyzowanie H1,
  • przebudowę sekcji hero,
  • dodanie linków do ważnych kategorii,
  • ograniczenie konkurencji z podstronami,
  • poprawę hierarchii treści.

Dla strony statycznej może to być:

  • pozostawić indeksację,
  • ustawić noindex,
  • rozbudować treść,
  • dodać FAQ,
  • poprawić linkowanie,
  • połączyć z inną stroną,
  • pozostawić bez zmian.

Przykładowy arkusz:

URLTyp stronyProblemRekomendacja
/strona głównakonkuruje z kategoriądoprecyzować title i wzmocnić link do kategorii
/dostawa/statycznabrak odpowiedzi o kosztachrozbudować treść i dodać FAQ
/stary-regulamin/statycznastara wersja w indeksiezweryfikować i przekierować
/wyniki-wyszukiwania/technicznaniepotrzebna indeksacjarozważyć noindex

AI może pomóc sprawdzić, czy strona główna prawidłowo prezentuje ofertę i wspiera kategorie, a strony statyczne odpowiadają na potrzeby użytkowników, budują zaufanie i nie tworzą zbędnej widoczności. Ostateczne decyzje powinny jednak wynikać z danych i funkcji każdej strony w sklepie.

Co trzeba zweryfikować przed wdrożeniem rekomendacji SEO na sklepie internetowym?

Przed wdrożeniem rekomendacji przygotowanych przez AI trzeba sprawdzić, czy są zgodne z ofertą sklepu, dostępnością produktów, intencją użytkownika i celami biznesowymi. AI może wskazać możliwe zmiany, ale specjalista powinien ocenić ich wpływ na SEO, a właściciel sklepu potwierdzić, czy mają sens sprzedażowy.

To ważny etap, ponieważ nawet rekomendacja poprawnie wynikająca z danych nie musi być odpowiednia do wdrożenia.

AI może zauważyć, że dana fraza ma potencjał, grupa zapytań wygląda jak osobna kategoria, a strona wymaga rozbudowy. Nie zna jednak wszystkich informacji o biznesie, asortymencie, planach rozwoju i wcześniejszych zmianach w serwisie.

Dlatego rekomendacje powinny przejść trzy etapy:

  1. analizę danych przez AI,
  2. weryfikację SEO przez specjalistę,
  3. akceptację biznesową przez właściciela sklepu.

Czy rekomendacja jest zgodna z ofertą?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy proponowana zmiana rzeczywiście odpowiada temu, co sklep sprzedaje.

AI może zaproponować dodanie do title, H1 albo opisu frazy, która jest powiązana tematycznie, ale nie opisuje dokładnie dostępnej oferty.

Przykładowo może wskazać frazę:

szafy metalowe ognioodporne

Jeżeli sklep nie oferuje produktów z potwierdzoną odpornością ogniową, taka rekomendacja nie powinna zostać wdrożona.

Podobnie trzeba zweryfikować:

  • zastosowania produktów,
  • materiały,
  • parametry techniczne,
  • certyfikaty,
  • grupy odbiorców,
  • funkcje i wyposażenie.

Treść powinna wynikać z realnej oferty, a nie wyłącznie z potencjału słowa kluczowego.

Czy produkty są dostępne?

Nowa kategoria może wyglądać bardzo dobrze pod względem SEO, ale nie mieć sensu, jeśli nie będzie zawierała odpowiedniej liczby dostępnych produktów.

Przed jej utworzeniem trzeba sprawdzić:

  • ile produktów można do niej przypisać,
  • czy produkty są obecnie dostępne,
  • czy asortyment będzie regularnie uzupełniany,
  • czy kategoria nie będzie przez większość czasu pusta,
  • czy oferta nie ogranicza się do jednego wariantu.

Dotyczy to również rekomendacji dla istniejących stron.

Nie warto rozwijać widoczności produktu, który został wycofany, jest stale niedostępny albo nie będzie już sprzedawany.

W takim przypadku lepszym rozwiązaniem może być:

  • pokazanie zamiennika,
  • przekierowanie do odpowiedniej kategorii,
  • pozostawienie strony ze względu na historię,
  • zmiana priorytetu działań.

Czy kategoria jest rentowna?

Potencjał ruchu nie zawsze oznacza potencjał biznesowy.

AI może nadać wysoki priorytet kategorii, która:

  • ma duży wolumen,
  • znajduje się blisko pierwszej dziesiątki,
  • może szybko zwiększyć liczbę wejść.

Właściciel sklepu może jednak wiedzieć, że:

  • marża na tych produktach jest bardzo niska,
  • zwroty są częste,
  • dostawa jest kosztowna,
  • produkty są trudne do pozyskania,
  • kategoria nie jest planowana do dalszego rozwoju.

Z drugiej strony mniej popularna kategoria może być znacznie ważniejsza, jeśli:

  • ma wysoką marżę,
  • generuje wartościowe zapytania,
  • przyciąga klientów B2B,
  • prowadzi do większych zamówień,
  • ma znaczenie strategiczne.

Dlatego priorytety SEO warto połączyć z informacjami o sprzedaży i rentowności.

Czy rekomendacja odpowiada intencji użytkownika?

Frazy mogą być podobne językowo, ale prowadzić do różnych oczekiwań.

Użytkownik wpisujący:

  • „szafy metalowe” prawdopodobnie oczekuje kategorii produktów,
  • „jak wybrać szafę metalową” szuka poradnika,
  • „szafa metalowa SBM 203” szuka konkretnego produktu,
  • „montaż szafy metalowej” może szukać instrukcji lub usługi.

AI może grupować frazy, ale specjalista powinien sprawdzić, czy rzeczywiście odpowiadają tej samej intencji.

Jeśli na jednej stronie połączymy zbyt wiele różnych potrzeb, może ona:

  • stać się nieczytelna,
  • gorzej odpowiadać na główne zapytanie,
  • konkurować z innymi URL-ami,
  • nie spełniać oczekiwań użytkownika.

Dlatego trzeba zdecydować, czy dana fraza powinna trafić do:

  • title,
  • H1,
  • H2,
  • opisu kategorii,
  • FAQ,
  • nowej podkategorii,
  • wpisu blogowego,
  • karty produktu.

Czy nie powstanie kanibalizacja?

Propozycja utworzenia nowej strony powinna zostać porównana z istniejącą strukturą sklepu.

Trzeba sprawdzić:

  • czy podobna kategoria już istnieje,
  • czy kilka stron wyświetla się na te same zapytania,
  • czy nowy URL będzie odpowiadał na odrębną intencję,
  • czy strony będzie można wyraźnie od siebie odróżnić,
  • czy sklep ma wystarczająco dużo treści i produktów dla obu stron.

Przykładowo tworzenie osobnych kategorii dla:

  • szaf metalowych biurowych,
  • biurowych szaf metalowych,
  • metalowych szaf do biura

najprawdopodobniej nie ma sensu, ponieważ zapytania mogą odpowiadać na tę samą potrzebę.

Lepszym rozwiązaniem będzie jedna mocna kategoria, która uwzględnia wszystkie naturalne warianty frazy.

Jaką historię ma dany URL?

Nie należy oceniać strony wyłącznie na podstawie obecnych wyników.

Adres może mieć:

  • kilkuletnią historię,
  • wcześniejszą widoczność,
  • ruch sezonowy,
  • spadek po konkretnej zmianie,
  • wartościowe zapytania na dalszych pozycjach,
  • wcześniejsze przekierowania.

Przed znaczną zmianą albo usunięciem strony warto sprawdzić:

  • dane z dłuższego okresu,
  • zmiany widoczności,
  • wcześniejsze wersje treści,
  • datę przebudowy serwisu,
  • migracje,
  • zmiany adresów,
  • aktualizacje kategorii.

Strona, która dziś generuje mało kliknięć, mogła wcześniej zdobywać wartościowy ruch. W takiej sytuacji lepsze może być przywrócenie lub poprawienie wcześniejszego kierunku niż całkowita zmiana tematu.

Czy URL ma linki zewnętrzne?

AI może zasugerować połączenie albo usunięcie strony, ponieważ nie generuje ruchu. Przed podjęciem takiej decyzji trzeba sprawdzić, czy prowadzą do niej linki zewnętrzne.

Linki mogą pochodzić z:

  • artykułów branżowych,
  • katalogów,
  • mediów,
  • blogów,
  • stron producentów,
  • partnerów biznesowych.

Usunięcie URL-a bez prawidłowego przekierowania może spowodować utratę części zgromadzonej wartości.

Dlatego przed zmianą trzeba ustalić:

  • czy strona ma linki,
  • z jakich miejsc pochodzą,
  • czy są wartościowe,
  • jaki adres najlepiej odpowiada starej treści,
  • czy przekierowanie będzie logiczne dla użytkownika.

Jakie znaczenie biznesowe ma dana strona?

Nie każda ważna strona musi mieć największy ruch.

Część URL-i może mieć znaczenie, ponieważ:

  • wspiera klientów przed zakupem,
  • odpowiada na pytania handlowe,
  • prezentuje ważną usługę dodatkową,
  • buduje zaufanie,
  • prowadzi do większych zamówień,
  • obsługuje klientów B2B,
  • wspiera konkretną kampanię lub sezon.

Przykładem może być strona dotycząca:

  • montażu,
  • finansowania,
  • dostawy wielkogabarytowej,
  • obsługi firm,
  • zamówień indywidualnych,
  • gwarancji.

Taka strona nie musi generować tysięcy wejść, aby mieć duże znaczenie dla sprzedaży.

Dlatego właściciel sklepu powinien potwierdzić, które obszary są najważniejsze z punktu widzenia biznesu.

W jakiej kolejności wdrażać rekomendacje?

Nawet dobrze przygotowany audyt może zawierać setki zaleceń. Próba wdrożenia wszystkich jednocześnie zwykle prowadzi do chaosu.

Rekomendacje warto podzielić na grupy.

Priorytet wysoki

Najpierw powinny zostać naprawione problemy, które mogą bezpośrednio blokować widoczność lub powodować straty, na przykład:

  • ważne strony z noindex,
  • błędne canonicale,
  • błędy 404 na istotnych URL-ach,
  • niewłaściwe przekierowania,
  • duplikacja głównych kategorii,
  • problemy po migracji.

Szybkie możliwości wzrostu

Kolejna grupa to strony, które:

  • mają dużo wyświetleń,
  • znajdują się na pozycjach 5–20,
  • mają niski CTR,
  • wymagają stosunkowo prostych zmian,
  • są ważne sprzedażowo.

Może wystarczyć:

  • poprawa title,
  • doprecyzowanie H1,
  • dodanie kilku H2,
  • rozbudowa konkretnego fragmentu,
  • wzmocnienie linkowania.

Rozwój struktury i treści

Następnie można wdrażać:

  • nowe podkategorie,
  • nowe wpisy blogowe,
  • dodatkowe strony zastosowań,
  • większe przebudowy kategorii,
  • rozbudowane poradniki.

Takie działania wymagają zwykle więcej czasu, przygotowania treści i decyzji biznesowych.

Kto powinien odpowiadać za weryfikację?

Najlepiej rozdzielić odpowiedzialność.

AI:

  • analizuje dane,
  • wykrywa wzorce,
  • przygotowuje rekomendacje,
  • porządkuje działania.

Specjalista SEO:

  • sprawdza intencję,
  • ocenia ryzyko kanibalizacji,
  • analizuje historię URL-i,
  • weryfikuje rekomendacje techniczne,
  • ustala priorytety SEO.

Właściciel sklepu:

  • potwierdza zgodność z ofertą,
  • sprawdza dostępność produktów,
  • ocenia rentowność,
  • wskazuje priorytety sprzedażowe,
  • akceptuje nowe kategorie i kierunki rozwoju.

AI może przygotować rekomendację, ale dopiero połączenie wiedzy specjalisty i właściciela sklepu pozwala ocenić, czy warto ją wdrożyć.

Finalny proces powinien wyglądać tak:

rekomendacja AI → weryfikacja SEO → ocena biznesowa → ustalenie priorytetu → akceptacja → wdrożenie → pomiar efektów

Jak AI przyspiesza audyt SEO sklepu internetowego?

AI przyspiesza audyt sklepu internetowego, ponieważ może połączyć dane ze Screaming Froga, Google Search Console i Ahrefsa, przeanalizować je według jednego schematu oraz przygotować rekomendacje dla każdego adresu URL. Nie wykonuje audytu za specjalistę, ale ogranicza czas potrzebny na ręczne porównywanie setek stron, fraz i parametrów.

To szczególnie ważne w dużych sklepach, które mają:

  • kilkadziesiąt kategorii,
  • setki podkategorii,
  • tysiące produktów,
  • rozbudowany blog,
  • wiele stron statycznych,
  • dużą liczbę zapytań w Google Search Console.

Przy takiej skali największym problemem nie zawsze jest znalezienie pojedynczego błędu. Znacznie więcej czasu zajmuje zebranie danych z kilku źródeł, przypisanie ich do właściwych stron i przygotowanie osobnych rekomendacji dla każdego URL-a.

Jak wygląda audyt wykonywany ręcznie?

Bez wykorzystania AI dla każdego adresu trzeba osobno:

  1. odnaleźć URL w eksporcie ze Screaming Froga,
  2. sprawdzić jego status techniczny,
  3. przeanalizować obecny title i meta description,
  4. przejrzeć nagłówki H1 i H2,
  5. znaleźć zapytania przypisane do strony w GSC,
  6. ocenić kliknięcia, wyświetlenia, CTR i pozycje,
  7. wyszukać dodatkowe frazy w Ahrefsie,
  8. pogrupować słowa kluczowe według intencji,
  9. porównać dane z obecną treścią,
  10. zapisać rekomendacje w arkuszu.

W przypadku jednego adresu nie jest to duży problem. Przy kilkuset stronach oznacza jednak powtarzanie tego samego procesu setki razy.

Jeżeli przeanalizowanie jednej strony zajmie nawet kilkanaście minut, cały audyt może wymagać wielu dni pracy.

Do tego dochodzi ryzyko, że podczas ręcznej analizy:

  • część zapytań zostanie pominięta,
  • podobne strony zostaną ocenione według różnych kryteriów,
  • rekomendacje będą miały nierówny poziom szczegółowości,
  • niektóre powtarzające się problemy nie zostaną zauważone,
  • specjalista poświęci większość czasu na kopiowanie danych zamiast na ich ocenę.

AI łączy dane dotyczące tego samego URL-a

Największa oszczędność pojawia się wtedy, gdy AI otrzymuje uporządkowane dane dla każdego adresu.

Dla jednej strony może jednocześnie zobaczyć:

  • obecne title, meta description, H1 i H2,
  • status indeksacji i canonical,
  • liczbę linków wewnętrznych,
  • zapytania z GSC,
  • kliknięcia i wyświetlenia,
  • CTR i średnie pozycje,
  • dodatkowe frazy z Ahrefsa,
  • pytania użytkowników,
  • tematy rozwijane przez konkurencję.

Dzięki temu nie trzeba ręcznie przełączać się między kilkoma narzędziami i kopiować informacji do osobnego dokumentu.

AI może od razu porównać:

  • obecny title z głównymi zapytaniami,
  • nagłówki z pytaniami użytkowników,
  • treść z potencjałem fraz,
  • widoczność z obecnym stanem strony,
  • jeden URL z podobnymi stronami w sklepie.

AI analizuje strony według jednego schematu

W dużym audycie ważna jest spójność.

Każda kategoria, produkt czy wpis blogowy powinny zostać ocenione według podobnych kryteriów. AI może pracować na ustalonym schemacie i dla każdego URL-a sprawdzać te same elementy.

Przykładowo dla kategorii analizuje zawsze:

  • stan techniczny,
  • obecny title,
  • meta description,
  • H1,
  • H2,
  • zapytania z GSC,
  • frazy z Ahrefsa,
  • możliwe braki,
  • ryzyko kanibalizacji,
  • potencjał nowych podkategorii,
  • priorytet zmiany.

Dzięki temu finalne rekomendacje są łatwiejsze do porównania.

Można szybko sprawdzić:

  • które strony mają ten sam problem,
  • które wymagają podobnego wdrożenia,
  • gdzie występuje największy potencjał,
  • które zmiany można wykonać zbiorczo.

AI przygotowuje rekomendacje dla każdego adresu

Zamiast ogólnego zalecenia:

popraw optymalizację kategorii

można otrzymać osobne rekomendacje dla każdego URL-a.

Przykładowo:

URLProblemRekomendacjaPriorytet
/szafy-metalowe/title nie uwzględnia ważnych zapytańrozszerzyć title i dodać sekcję o zastosowaniachwysoki
/szafy-na-akta/mało linków wewnętrznychdodać linki ze strony głównej i poradnikówśredni
/blog/jak-wybrac-szafe/brak odpowiedzi na pytania z GSCrozbudować H2 i dodać link do kategoriiwysoki
/produkt/model-x/zduplikowany opisdodać unikalne cechy i zastosowaniaśredni

Takie zestawienie jest znacznie łatwiejsze do przekazania właścicielowi sklepu i późniejszego wdrożenia.

AI wykrywa powtarzające się problemy

Przy ręcznym przeglądaniu stron łatwo skupiać się na pojedynczych przypadkach.

AI może natomiast zauważyć, że ten sam problem występuje w większej liczbie URL-i.

Może to być na przykład:

  • jeden schemat zduplikowanych title,
  • brak H1 w całej grupie produktów,
  • ogólne H2 w większości kategorii,
  • mała liczba linków do podkategorii,
  • brak meta description na setkach stron,
  • niewłaściwy canonical w całej sekcji,
  • kilka wpisów konkurujących o te same frazy.

Dzięki temu można przygotować nie tylko rekomendacje dla pojedynczych stron, ale również działania zbiorcze.

Przykładowo zamiast poprawiać ręcznie 200 podobnych title, można:

  • zmienić schemat generowania,
  • przygotować regułę dla danego typu produktu,
  • poprawić szablon strony,
  • wdrożyć zmianę na poziomie systemu.

AI pomaga przygotować listę działań

Po analizie wszystkich URL-i rekomendacje można pogrupować według rodzaju i priorytetu.

Przykładowe grupy:

  • błędy techniczne,
  • problemy z indeksacją,
  • title i meta description,
  • H1 i H2,
  • rozbudowa kategorii,
  • optymalizacja produktów,
  • aktualizacja wpisów blogowych,
  • nowe kategorie,
  • nowe treści,
  • linkowanie wewnętrzne.

Następnie można rozdzielić je na:

  • działania pilne,
  • szybkie możliwości wzrostu,
  • zmiany wymagające akceptacji właściciela,
  • większe wdrożenia techniczne,
  • działania długoterminowe.

Dzięki temu audyt nie kończy się na dużym arkuszu bez wyraźnej kolejności. Powstaje praktyczny plan pracy.

Specjalista może skupić się na decyzjach

Największą wartością AI nie jest samo wygenerowanie rekomendacji.

Najważniejsze jest to, że specjalista nie musi poświęcać większości czasu na:

  • kopiowanie danych,
  • ręczne łączenie arkuszy,
  • wyszukiwanie tych samych informacji,
  • tworzenie podobnych opisów problemów,
  • uzupełnianie powtarzalnych kolumn.

Może skupić się na tym, co wymaga doświadczenia:

  • sprawdzeniu intencji użytkownika,
  • ocenie ryzyka kanibalizacji,
  • weryfikacji nowych kategorii,
  • analizie historii URL-i,
  • dopasowaniu rekomendacji do biznesu,
  • ustaleniu priorytetów,
  • konsultacji z właścicielem sklepu.

AI przyspiesza więc najbardziej czasochłonną część procesu, ale nie usuwa potrzeby myślenia i kontroli jakości.

AI nie oznacza audytu bez pracy

Wykorzystanie AI nie polega na wgraniu kilku plików i bezrefleksyjnym zaakceptowaniu wyników.

Nadal trzeba:

  • poprawnie wykonać crawl,
  • przygotować eksporty,
  • ujednolicić adresy URL,
  • zadbać o kompletność danych,
  • zdefiniować sposób analizy,
  • sprawdzić rekomendacje,
  • zweryfikować ofertę i znaczenie biznesowe,
  • ustalić kolejność wdrożeń.

Źle przygotowane dane doprowadzą do słabych wniosków, nawet jeśli analiza zostanie wykonana szybko.

Dlatego AI najlepiej traktować jako warstwę łączącą dane i przyspieszającą ich porównanie, a nie jako narzędzie podejmujące samodzielne decyzje.

AI nie sprawia, że audyt sklepu internetowego wykonuje się bez pracy. Sprawia, że zamiast ręcznie porównywać tysiące danych, można szybciej skupić się na ich weryfikacji, ustalaniu priorytetów i podejmowaniu decyzji.

W praktyce zmienia się przede wszystkim proporcja czasu:

mniej czasu na zbieranie i porównywanie danych → więcej czasu na ocenę rekomendacji i planowanie działań, które mogą zwiększyć widoczność oraz sprzedaż sklepu.

Podsumowanie – jak wykorzystać AI w audycie SEO sklepu internetowego?

AI może znacząco przyspieszyć audyt SEO sklepu internetowego, ale tylko wtedy, gdy pracuje na poprawnie przygotowanych danych. Nie zastępuje Screaming Froga, Google Search Console, Ahrefsa ani doświadczenia specjalisty. Pomaga natomiast szybciej połączyć informacje z tych źródeł i przygotować rekomendacje dla konkretnych adresów URL.

Prawidłowo wykonany proces wygląda następująco:

  1. skanujemy cały sklep za pomocą Screaming Froga,
  2. zbieramy informacje o strukturze, indeksacji, przekierowaniach i elementach każdej strony,
  3. dodajemy dane z Google Search Console o kliknięciach, wyświetleniach, zapytaniach, CTR i pozycjach,
  4. uzupełniamy analizę o dodatkowe frazy, pytania i dane konkurencji z Ahrefsa,
  5. łączymy informacje dla poszczególnych URL-i,
  6. wykorzystujemy AI do porównania danych i przygotowania rekomendacji,
  7. weryfikujemy zalecenia pod kątem SEO i biznesu,
  8. ustalamy kolejność wdrożeń,
  9. mierzymy efekty po wprowadzeniu zmian.

Dzięki temu audyt nie kończy się na ogólnej liście uwag typu „popraw title”, „dodaj więcej treści” albo „rozbuduj blog”.

Dla każdej strony można przygotować konkretną rekomendację obejmującą:

  • obecny stan,
  • wykryty problem,
  • dane, na których opiera się wniosek,
  • proponowaną zmianę,
  • uzasadnienie,
  • priorytet wdrożenia.

W przypadku kategorii mogą to być nowe title, H1, nagłówki H2, opisy i podkategorie. Dla produktów rekomendacje mogą dotyczyć nazw, opisów, wariantów i linkowania. Przy wpisach blogowych AI może wskazać treści do rozbudowy, aktualizacji lub połączenia. Strona główna i strony statyczne mogą zostać ocenione pod kątem widoczności, komunikacji oferty oraz ich roli w procesie zakupowym.

Największa korzyść z wykorzystania AI pojawia się przy dużych sklepach. Ręczne przejrzenie setek adresów, przypisanie do nich zapytań z GSC, sprawdzenie dodatkowych fraz i zapisanie rekomendacji może zająć wiele dni.

AI pozwala szybciej:

  • łączyć dane dotyczące tego samego URL-a,
  • porównywać strony według jednego schematu,
  • wykrywać powtarzające się problemy,
  • grupować zapytania według intencji,
  • przygotowywać pierwsze wersje rekomendacji,
  • porządkować działania według priorytetu.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie sugestie należy wdrażać automatycznie.

Przed podjęciem decyzji trzeba sprawdzić między innymi:

  • zgodność rekomendacji z ofertą,
  • dostępność produktów,
  • rentowność kategorii,
  • historię danego URL-a,
  • linki zewnętrzne,
  • ryzyko kanibalizacji,
  • znaczenie biznesowe strony.

Ostatecznie celem audytu nie jest znalezienie jak największej liczby błędów. Jego zadaniem jest wskazanie problemów i niewykorzystanych możliwości, których poprawa może doprowadzić do prostego efektu:

większa widoczność w Google → więcej użytkowników w sklepie → większa szansa na pozyskanie klientów i sprzedaż

AI nie wykonuje audytu za specjalistę. Sprawia natomiast, że mniej czasu trzeba poświęcać na ręczne porównywanie tysięcy danych, a więcej na ich ocenę, ustalanie priorytetów i podejmowanie właściwych decyzji.

Oceń tekst

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie ocenił

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Darmowy kurs SEO

Darmowy kurs SEO to 11 solidnych lekcji wideo, które nauczą Cię podstaw pozycjonowania strony internetowej. Poznasz fundamenty SEO, które pozwolą Ci zwiększyć widoczność strony i poprawić jej pozycje.

Czego nauczy Cię darmowy kurs SEO

Odbierz dostęp do darmowego kursu SEO

Dołącz do prawie 500 osób, które już poprawiają SEO.

Odbierz dostęp do darmowego kursu SEO

Dołącz do prawie 500 osób, które już poprawiają SEO.

Darmowy kurs SEO to 11 solidnych lekcji wideo, które nauczą Cię podstaw pozycjonowania strony internetowej.